Już za miesiąc startuje bieg, który przekracza wszelkie granice. Granice zdrowego rozsądku, szaleństwa, ale przede wszystkim granice ludzkich możliwości. Aby się go podjąć trzeba nie znać strachu, wyłączyć myślenie o zmęczeniu aż na 10 dni, bo tyle właśnie będzie trwał ten szaleńczy wyścig. Przedstawiamy wywiad z Polakiem, który się tego podjął – człowiek, a raczej machina dla której maraton to jak wyjście do sklepu po bułki. RoboCop polskiego biegania czy biegowe perpetuum mobile – jakkolwiek byśmy go nie nazwali, nic nie odda wysiłku jakiego się podejmie. 10 dni, setki kilometrów i jeden cel – dać z siebie wszystko! Przed Wami – Paweł Żuk.

warta challenge paweł żuk

Pawle śledzę Twoje biegowe poczynania od pewnego czasu. Jak Ci już kiedyś wspomniałam podczas wspólnego biegu jestem pełna podziwu Twoich osiągów biegowo-treningowych, a to głównie dlatego że bierzesz udział w biegach, o których zwykli śmiertelnicy myślą z przerażeniem. Teraz Twoim celem jest nie, już i tak mnie przerażające, 100 km, nie bieg 24-godzinny, ale całe 10 dni biegu, który rozpocznie się za miesiąc w Nowym Yorku. Chciałabym z Tobą porozmawiać o Twoim celu i przygotowaniach do niego. A jest o czym!

240 godzin biegu… brzmi trochę przerażająco jak dla mnie. Więc proszę zdradź mi jak długo trzeba się szykować aby w ogóle podjąć się takiego wyzwania?

Do takich biegów szykujemy się całe życie. Mając 43 lata jestem jednym z najmłodszych zawodników w stawce. Powiedzmy sobie szczerze, to 10 dni i co chyba trudniejsze 10 nocy walki z dystansem. Z własnymi słabościami, lękami i demonami. Mało kto wie co się dzieje z organizmem po kilku dobach biegu. A co się dzieje w głowie zawodnika. Jaką trzeba znaleźć motywację by po pokonaniu ponad 100km przespać się 3 godziny i wyjść znów biegać. I tak dzień w dzień. Noc i w noc. W tym roku kolegium biegu dopuściło do zmagań 51 zawodników z całego świata.

Wiem, że Twój cel to złamanie granicy 1000km, czyli przebiegnięcie ponad 100km dziennie. Takiego wyczynu dokonały 63 osoby, ale ani jeden Polak. Kiedy zapragnąłeś być tym pierwszym?

Moim celem głównym na ten bieg jest ustanowienie 3 Rekordów Polski. Chciałbym poprawić wyniki w biegu 6-dobowym (727 km), na 1000 km i w biegu 10-dobowym (923 km) Miejsce w zawodach to drugorzędna sprawa. Jeżeli tylko nic się nie zepsuje, myślę że jestem w stanie powalczyć o swoje cele.

trening biegacza ultra

Czy oprócz przygotowania fizycznego, szykujesz się jakoś specjalnie pod względem wytrzymałości psychicznej? Przecież to też jest chyba bardzo ważny trening dla takiego ultra-ultrasa?

Z czasem uważam że wytrenowanie fizyczne to tylko 60% sukcesu. Reszta to odpowiedni serwis, odżywianie i nastawienie psychiczne. Bardzo często spotykamy się na biegach maratońskich jak zawodnicy …rezygnują, odpuszczają, przechodzą do marszu, wymiotują. A to tylko maraton. Ja bym chciał przebiec blisko 30 takich maratonów jeden po drugim Więc zobacz jaka musi być moja motywacja i przygotowanie.

No aż trudno to sobie wyobrazić. O taktykę Cię nie zapytam, bo to pewnie jakaś wielka tajemnica, którą się chroni przed rywalami? Czy jednak największym rywalem jest się samemu sobie?

Można prześledzić zapisy z biegu z lat ubiegłych najlepszych zawodników i od razu widać kto miał jaki plan. Nie jest tajemnicą że żeby osiągnąć sukces w takim biegu trzeba po prostu…..biegać. Im więcej snu, odpoczynku tym gorszy wynik. Przejście do marszu to też nie najlepsze wyjście. Po 3-4 dobach maszerowanie gorzej boli niż bieg Każdy z zawodników realizuje swój plan. Na radosne bieganie nie ma miejsca w takim wyzwaniu. Wszystko musi być dograne, poukładane.

Pawle oprócz tego, że masz niesamowitą wytrzymałość to osiągasz też znakomite wyniki na krótszych dystansach. W ostatnim czasie na Chomiczówce na 15km nabiegałeś 57:20, a na Biegu Kazików na 10km zrobiłeś życiówkę 36:11! Jak to możliwe, że przy takim kilometrażu jeszcze poprawiasz swoje szybkościowe osiągi? Zdradź nam ten sekret :)

Hahaha…Wiele osób mnie o to pyta. Nigdy nie ukrywałem tego, że nie stosuję żadnych planów treningowych, czy nie kupuję butów o numer za dużych. Stosuję środki ogólnie przyjęte za „nie do przyjęcia” przez biegaczy. Jestem zaprzeczeniem prawie wszystkich teorii lansowanych przez sklepy biegowe czy „znawców” tematu.

A jednak moja filozofia biegania sprawdza się na tyle że przynosi mi to ogromne zadowolenie, a i wyniki są coraz lepsze. Bo chyba o to w tym naszym bieganiu chodzi? Prawda?

Nie chcemy zapeszać, ale obserwując Twoje dokonania – jesteśmy dobrej myśli. W końcu jesteś byłym rekordzistą Polski w biegu 6 dobowym, a biegów ultra na Twoim koncie jest już sporo.

Trzymamy kciuki za ostatni miesiąc przygotowań!! I życzymy siły na walkę!

Dziękuję i zachęcam do śledzenia moich poczynań i kibicowania w 23 edycji Biegu 10-dobowego w Nowym Jorku na mojej stronie na Fb Paweł Żuk i na Fanpage „Asfaltowy Chłopak” w dniach 17-27 kwiecień 2018.

Strona biegu: https://us.srichinmoyraces.org/events/6-10-day-race

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here