Po jakich nawierzchniach biegać? Oto jest pytanie!

czyli analiza nawierzchni do biegania

fot. running.about.com

Biegamy gdzie nam wygodnie, gdzie najbliżej, gdzie uważamy, że powinniśmy. Jest to jedno z najprzyjemniejszych odczuć towarzyszących bieganiu – można bowiem poczuć pewną wolność wyboru gdzie mają nas „ponieść” nasze nogi. Organizm biegacza jednak podczas takiego przyjemnego treningu jest narażony na ciągłe obciążenia kilkakrotnie przekraczające jego ciężar i to z każdym krokiem. Podobno jest on w stanie dostosować się do każdej nawierzchni. Każdy z nas i tak sam wybierze jaka nawierzchnia najbardziej mu odpowiada jednak dobrze jest poznać specyfikę poszczególnych z nich. 

 

BETON

Jest to najtwardsze podłoże do biegania – występujące głównie na chodnikach w mieście. Ze względu na jego twardość wielu biegaczy twierdzi, że należy go unikać jeśli tylko ma się alternatywę, jednak eksperci uważają, że nie ma różnicy z poziomem wpływu na stawy w porównaniu z asfaltem. W erze tak rozwiniętych butów do biegania z wieloma systemami amortyzującymi takie podłoże nie stanowi mimo to większego problemu. Jeśli ktoś nie posiada butów do biegania i rozpoczyna swoją przygodę w trampkach, butach do fittnesu itp. to całkowicie odradza się biegania po betonie. Redakcja biegologia.pl zaleca jednak już od pierwszych chwil kiedy zachce nam się rozpocząć bieganie pomyśleć o zakupie butów biegowych. Niestety znamy już zbyt wiele osób które poczekały „tylko tydzień” z zakupem butów biegowych i niestety ten tydzień biegania w tenisówkach skończył się tym, że ich bieganie też niestety musiało się zakończyć z powodu kontuzji – co początkujących biegaczy bardzo zniechęca.

 

ASFALT

Nawierzchnia  troszkę bardziej miękka niż beton. Jako mieszanka mineralno-asfaltowa zapewnia lepszą absorpcję wstrząsów niż beton. Zaletą tej nawierzchni jest to, że bieganie po niej jest praktycznie niezależne od warunków atmosferycznych. Wszystkie maratony są rozgrywane na podłożu asfaltowym, gdyż uważane jest za najszybsze. Trzeba jednak zauważyć, że drogi asfaltowe wymagają odpowiedniego odwodnienia inaczej tworzą się wypukłości, co może skutecznie dokuczać w biegu zwłaszcza gdy biegniesz blisko krawędzi drogi.

Niewątpliwą wadą asfaltu jest to, że potrafi dość znacznie nagrzać się w gorące dni czym znacznie uprzykrza bieg ponieważ powoduje zwiększone odczucie gorąca (Uwaga! W bardzo gorące dni – istnieje ryzyko ugrzęźnięcia z roztopionym asfalcie).

Bieganie po asfalcie może być korzystne dla osób, które mają problemu ze ścięgnem Achillesa – gdyż  nawierzchnia o takiej twardości utrzymuje ścięgno Achillesa w mniej napiętym stanie podczas biegu niż po miękkiej nawierzchni.

Uwaga! Gdy biegasz po drodze – zawsze pamiętaj o odblaskowym stroju – nie tylko gdy jest ciemno! Staraj się nie biegać w słuchawkach, a jeśli jesteś bardzo przyzwyczajony/przyzwyczajona ścisz muzykę do tego stopnia aby słyszeć wszystko co dzieje się wokół Ciebie!

 

TRAWA

Uważana jest przez wielu specjalistów za idealną nawierzchnię do biegania, z powodu efektu amortyzacji związanego z jej miękkością. Ważne jest natomiast aby  nawierzchnia pokryta trawą była równa jeśli nie chcemy zbyt szybko skończyć ze skręconą kostką, lub aby trawa była odpowiednio krótko przystrzyżona aby było widać wszystkie nierówności. Nie jest to tak bardzo łatwo dostępna nawierzchnia do biegania, zwłaszcza w mieście. Można jednak wybrać się na trening po trawie na stadion, do parku, na łąkę. Plusem biegania na trawie jest to, że nie nagrzewa się ona w gorące dni tak jak asfalt, betonowe ścieżki i bieganie po trawie latem może ochronić Cię od przegrzania. Minusem jest błoto, które może utrudniać nam bieganie po trawie po deszczu – wtedy warto sprawdzić czy nasze buty są wodoodporne.

Różnica wpływu jaki wywiera bieg po trawie lub bieg po asfalcie była tematem badań lekarzy sportowych. Bieganie po trawie wymaga zazwyczaj o wiele więcej pracy mięśni stóp niż przy innych nawierzchniach – głównie okolic pięty oraz przodu stopy – dlatego osobom które mają słabe te partie mięśni nie zaleca się biegania dużej ilości kilometrów po trawie gdyż może prowadzić to do zapalenia rozcięgna podeszwowego. Jeśli nie chce się spowodować u siebie przeciążeń – nie należy całego długiego rozbiegania po twardej nawierzchni zastępować bieganiem po trawie, tylko wprowadzić do swego cyklu treningowego krótkie kilkunastominutowe biegi po trawie.

Niemniej jednak wielu trenerów zaleca bieganie po trawie ze względu na to, że właśnie w ten sposób można łatwo wzmocnić mięśnie stóp – siła odbicia na trawie musi być o wiele większa niż na twardej nawierzchni aby pokonać taką sama odległość, dodatkowo jest to swego rodzaju ćwiczenie stabilizujące mięśnie tułowia.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.