Polacy Wojskowymi Mistrzami Świata w Maratonie. Ciemna strona sukcesu…

12 października 2014 odbyły się Wojskowe Mistrzostwa Świata w Maratonie w ramach De Lage Landen Marathon Eindhoven. Bardzo dobrze spisali się nasi reprezentanci, którzy obstawili wszystkie stopnie podium, zarówno w wojskowej klasyfikacji mężczyzn jak i pań.

 

Mężczyźni 

  1. Marcin Chabowski – 2:15:04
  2. Henryk Szost – 2:16:26
  3. Mariusz Giżyński – 2:18:09

 

Kobiety

  1. Iwona Lewandowska – 2:28:33
  2. Olga Kalendarova-Ochal – 2:32:06
  3. Monika Stefanowicz – 2:32:25

 

W klasyfikacji generalnej Marcin, Henryk i Mariusz zajęli odpowiednio 8, 9 i 10 miejsce, a panie wszystkie 3 stopnie podium wedle powyższej kolejności.

W klasyfikacji drużynowej oczywiście dwa złote krążki dla Polski.

 

Komentarz redakcji:

Tytuł wojskowych mistrzów świata to niewątpliwie sukces, którym jednak z logicznego punktu widzenia nie powinniśmy sie zbytnio zachłysnąć. Ten start był najważniejszym startem w sezonie dla wszystkich naszych maratończyków i maratonek reprezentujących Wojsko Polskie. Jadąc na Mistrzostwa Europy w Maratonie reprezentują Polskę – a zatem jako kadra reprezentują po prostu PZLA. Oni sami raczej się do tego nie przyznają, ale powiedzmy sobie prawdę – z ekonomicznego punktu widzenia nie ma zatem większego sensu staranie się dla przestarzałego w swoich strukturach i działaniu związku, który praktycznie nie wspiera zawodników, a wręcz kładzie im kłody pod nogi.

Nie jest jednak tajemnicą fakt, że Wojsko Polskie zapewnia swoim sportowcom znacznie lepsze warunki finansowe. Nic więc dziwnego, że wirtualny mundur decyduje się przywdziać coraz więcej czołowych polskich biegaczy. Jest to po prostu bardziej opłacalne i nie ma się co dziwić, że wolą reprezentować te struktury, dzięki którym mogą trenować i żyć jak ludzie, niż „leśnych dziadków z PZLA”, którzy od lat prezentują całkowicie nieuczciwy sposób podejścia do swoich sportowców.

Polscy maratończycy już wielokrotnie zdobywali medale Wojskowych Mistrzostw Świata – Adam Draczyński, Błażej Brzeziński, Arkadiusz Gardzielewski czy Henryk Szost, który w 2010 roku nie ukończył biegu maratonskiego podczas Mistrzostw Europy w Barcelonie by 2 miesiące później sięgnąć po tytuł mistrza świata Wojskowych w Maratonie…