Pomagając czworonogom – BIEG NA SZEŚĆ ŁAP

fot. Bieg na sześć łap

Dziś (27.02.2014) mija dokładnie rok od czasu rozpoczęcia akcji BIEG NA SZEŚĆ ŁAP. To inicjatywa skierowana do biegaczy, którzy mają otwarte serce na pomoc niechcianym przyjaciołom ze schroniska.

Łączymy przyjemne z pożytecznym. Biegacze mają towarzystwo, a pieski okazję do tego, żeby wyjść z boksu i trochę poszaleć” – mówi Monika Dąbrowska, pomysłodawczyni akcji.

 

O AKCJI – DANE TECHNICZNE:

Bieg na sześć łap, to akcja skierowana do każdego kto kocha psiaki i ruch na świeżym powietrzu.  Co daje akcja? Korzyści zarówno dla biegacza, jak i zwierzaka. To okazja dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na psa w swoim domu, do tego, żeby z czworonogami poprzebywać, a psy mają frajdę, że choć na chwile udaje im się wydostać z boksu. Tak jak mówi Monika, łączymy przyjemne z pożytecznym.

Obecnie bierze w niej udział OLSZTYŃSKIE SCHRONISKO DLA ZWIERZĄT, ale pomysłodawczyni ma ambicje, aby zarazić pomysłem i inne schroniska.

W Biegu na sześć łap mogą wziąć udział zarówno pojedynczy biegacze, spacerowicze, jak i całe rodziny, które mają ochotę na spędzenie czasu wolnego na spacerach/figlach z psiakami.

Wystarczy odwiedzić olsztyńskie schronisko dla zwierząt, które znajduje się przy

ul. Turystycznej 2,

11-041 Olsztyn,

tel. 89 526 82 15.

Psiaczki najlepiej odwiedzać:

od poniedziałku do piątku w godzinach: 08:00 – 15:00,

w soboty od 09:00 do 14:00.

Należy wziąć ze sobą jakiś dokument tożsamości. Pozostawia się go w recepcji, a w zamian otrzymuje szelki i smycz dopasowane do figury psiego kompana. Do dyspozycji jest również szatnia! 

 

KAŻDY MOŻE POMÓC:

Pracownicy schroniska wytypowali 44 psy. Wszystkie są łagodne, przyjazne i nie sprawiają żadnego problemu. Nikt więc nie powinien się obawiać, że czworonożni przyjaciele podczas przebieżki narobią kłopotów.

Pamiętajmy, że każdy z czworonogów ma swoją, często smutną historię, a taka godzina w terenie pozwala mu poczuć wolność. Dzięki Biegowi na sześć łap, bywa tak, że w schronisku pojawiają się całe rodziny. Mama biega z psem, a tata z dwójką dzieci i z innym czworonogiem spacerują po lesie. Aż przyjemnie popatrzeć. Najwięcej osób przyjeżdża do schroniska w weekendy. Ci bardziej zaawansowani biegacze pojawiają się także w tygodniu. „Pies to dodatkowa mobilizacja podczas treningu. Kiedy ostatnio nie miała już siły, a popatrzyłam w te ufne i pełne energii oczy psiaka, to stwierdziłam ok, nie mogę się obijać, bo przecież jemu od życia należy się trochę przyjemności” – śmieje się Monika.