Przerwa w treningach – jak wpływa na formę biegacza?

rzeczy do biegania

W życiu praktycznie każdego biegacza nadchodzi kiedyś taki czas, gdy jest on zmuszony przerwać treningi. Powody są różne, czasami jest to zaplanowana przerwa w treningach mająca dać organizmowi trochę czasu na regenerację, ale czasami pewne zdarzenia losowe krzyżują nam plany i wtedy przestajemy biegać, mimo że wcale tego nie chcemy. Wystarczy przeciążenie mięśni, złe stąpnięcie czy zwykłe przeziębienie. Jak wtedy organizm reaguje na takie nagłe przerwy? Co się dzieje z naszą formą i jak sobie wtedy radzić?

 

1 – 2 dni

- REKLAMA -

To czas, w którym nie musisz się martwić o Twoją formę. To, co wypracowałeś sobie przez ostatnie tygodnie zostanie w mięśniach i płucach. Jeśli zdarzy Ci się taka maksymalnie 48 godzinna przerwa – nie panikuj tylko po niej – kontynuuj swój plan treningowy. Nie modyfikuj środków, ani też nie zmieniaj objętości. Dalsza realizacja treningów w cyklu jest możliwa.

 

3 – 6 dni

Regres Twojej formy nastąpi, ale w bardzo małym stopniu. Tyle trwająca przerwa to przeważnie wynik niewielkiego przeciążenia, problemów rodzinnych czy też bardzo trudnych warunków atmosferycznych. Jeżeli Twoja przerwa trwała 3-4 dni, wracaj do treningów stopniowo poprzez 2-3 dni spokojnych rozbiegań, a następnie kontynuuj przerwany trening.

Jeśli jednak zmuszony byłeś opuścić 5-6 dni treningów – pobiegaj spokojne wybiegania przez 3-4 dni, a następnie wróć do początku tygodnia, który musiałeś przerwać i realizuj go, zmniejszając intensywność oraz objętość środków o około 10-15%.

 

7 – 10 dni

Po taki okresie przestoju zaczynają się schody, ponieważ organizm zaczyna tracić pewne wypracowane adaptacje fizjologiczne. Tutaj niezwykle istotnym aspektem jest moment, w którym taka przerwa nastąpiła. Jeśli ma to miejsce w początkowych etapach budowania formy pod sezon, to nie będzie konieczności wprowadzania dużych zmian w treningach, a założenia startowe mogą zostać niezmienione. Zasada jest prosta – po okresie przestoju wracasz do formy biegając z niską intensywnością tyle dni ile trwał przestój, po czym kontynuujesz trening z jednym lżejszym mikrocyklem (5-6 dniowym).

Jeśli pauzowałeś w okresie transformacji czy już nawet w BPSie – bądź bardzo ostrożny i rozsądnie oceń czy nie dokonać zmian w planach startowych. Jeśli bowiem do startu zostało Ci np. 5 tygodni, z czego dwa tygodnie będziesz musiał poświęcić na powrót do formy – wtedy masz już praktycznie tylko 2 tygodnie mocniejszych treningów + ostatni tydzień przed startem, w którym należy już luzować. Ten okres może więc być niewystarczający do całkowitego powrotu do formy. Dlatego warto wtedy zastanowić się czy mimo wszystko wystartować i zaryzykować uzyskanie słabszego wyniku lub też przełożyć start i wybrać inny bieg w innym terminie. Nie jest to sprawa do końca jednoznaczna, bo każdy organizm inaczej wraca do formy, dlatego po 7-10 dniowym przestoju uważnie obserwuj swoją formę.

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚwietny sezon Oli Peisert – 5 razy podium z żelami MuleBar!
Następny artykułBiegostajl.pl – Wyróżnij się z tłumu!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.