Roztrenowanie – regeneracja w dłuższym wydaniu

Roztrenowanie jest bardzo ważnym okresem zwłaszcza w sportach wytrzymałościowych. Jest to czas odpoczynku od treningów po sezonie. U biegaczy przypada ono najczęściej na jesień, ponieważ wtedy większość jest już po swoich najważniejszych startach w roku. Dla polskich biegaczy (amatorów) kulminacyjnym startem w sezonie jest przeważnie jakiś wrześniowy lub październikowy maraton bądź też półmaraton. Co robić po takim starcie? Najlepiej właśnie roztrenowanie. 

 

Po co robić roztrenowanie?

Odpowiadając najprościej – aby odpocząć. Ten czas to dla organizmu biegacza okres jakby ultraregeneracji, na którą nie mógł sobie pozwolić przez wiele treningowo-startowych miesięcy. To jednak nie tylko odpoczynek dla mięśni i stawów, ale także (a może i przede wszystkim) dla psychiki. Roztrenowanie jest czasem, który w dużym stopniu uspokaja i wycisza biegacza oraz ładuje akumulatory potrzebne do zimowych (często najcięższych) treningów.

 

Kiedy zacząć roztrenowanie?

Tak jak wcześniej wspomniałem – najlepiej wtedy gdy kończy się dla nas sezon. Z doświadczenia jednak wiem, że większość biegaczy po teoretycznie zakończonym sezonie wystartuje jeszcze w listopadowych biegach niepodległości czy grudniowych biegach mikołajkowych oraz sylwestrowych. Z tej prostej przyczyny warto zacząć roztrenowanie tuż po ostatnim starcie w październiku. Niektórzy zalecają przesunięcie tego okresu właśnie na czas po 11 listopada, ale myślę, że wobec naszej polskiej aury lepiej zrobić to wcześniej.

Dlaczego? Ponieważ kilkutygodniowy okres roztrenowania w momencie gdy temperatury spadają, a pogoda się znacznie pogarsza może spowodować, że na pierwsze treningi wyjdziemy już w momencie kiedy na zewnątrz będzie mroźno i śnieżnie, a wtedy adaptacja organizmu do takich warunków będzie znacznie utrudniona. Z tej prostej przyczyny lepiej jest zacząć swój reset w październiku, a start w Biegu Niepodległości potraktować bardziej ulgowo. To jednak tylko moja teoria i sugestia – jeśli nie straszne są Tobie trudne warunki atmosferyczne możesz się jeszcze spokojnie pokusić o życiówkę w listopadzie i dopiero potem zacząć swoje roztrenowanie.

 

Czas trwania

Jednoznaczne określenie sztywnych ram czasowych roztrenowania jest niemożliwe. Każdy z nas ma bowiem inne potrzeby jeśli chodzi o regenerację, każdy też inaczej trenował (mniej lub bardziej intensywnie), inne też miał cele startowe. Ogólnie można jednak przyjąć, że ten okres powinien być nie krótszy niż 2 tygodnie i nie dłuższy niż miesiąc aby nie ,,zamulić” zbytnio organizmu. A co do ,,zamulenia” czy można w tym okresie stracić całkowicie formę? O tym w następnym punkcie.

 

Utrata formy

Oprócz oczywistych korzyści płynących z tego okresu odpoczynku jest również pewien skutek uboczny, którego wielu biegaczy się obawia – spadek formy. Oczywiście brak regularnych treningów biegowych w pewnym stopniu naszą formę obniży – nie ma co się jednak przejmować takim stanem rzeczy. Pamięć mięśniowa, którą posiada każdy człowiek nie pozwoli nam na zapomnienie jak się powinno biegać – z pewnością prędkości przelotowe będą niższe, ale jeśli po okresie roztrenowania będziesz na spokojnie i stopniowo wracał do formy, to po paru tygodniach wszystko wróci do normy. Warto też pamiętać, że zima to przede wszystkim okres budowania wytrzymałości poprzez zwiększoną objętość kilometrową – nie ma co się zatem przejmować wolniejszym bieganiem. W końcu nie było jeszcze biegacza, który kilkutygodniowym okresem roztrenowania „zamulił” się do końca życia.

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł15 Poznań Maraton – rekord trasy kobiet i amatorzy na bakier z rozsądkiem
Następny artykułDlaczego biegacze się przeziębiają?
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.