Ruszyły zapisy do maratonu – opłaty startowe i nagrody to absurd!

Właśnie ruszyły zapisy do legendarnego maratonu w Dębnie. To już 43 edycja biegu, który ma nie tylko bogatą tradycję, ale też swoich sympatyków, którzy rokrocznie tam startują. Przez wielu uznawany za obowiązkowy start w sezonie, w dodatku z szybką trasą, na której padło już wiele życiówek. Bieg, w którym wielokrotnie odbywały się Mistrzostwa Polski Kobiet i Mężczyzn w maratonie. Niestety – w opinii wielu ta impreza powoli zaczęła się pogarszać. W tym roku organizatorzy sięgnęli dna, a my jako redakcja – wyrażamy swój głęboki sprzeciw wobec rzeczy, które można znaleźć w regulaminie.

Nie negujemy samej formuły biegu, dopingu kibiców czy trasy – być może te nadal przypadną do gustu wielu biegaczom. Są jednak dwie rzeczy, które są wyrazem absolutnej ignorancji tych, którzy tę imprezę tworzą.

Opłata startowa:

135zł w terminie do 15.03.2016

250zł w terminie od 16.03 do 31.03.2016

Czy maraton rozgrywany po trasie wiodącej wioskami powinien tyle kosztować? Absolutnie nie! Konkurencyjne imprezy kosztują znacznie mniej, a są rozgrywane w centrach miast! Żadne tłumaczenie nie ma tutaj sensu – taka cena w przypadku tego biegu jest niesprawiedliwa!

Nagrody dla zawodników – organizatorzy pokazali, że kobiety to dla nich osoby gorszej kategorii.

1. Klasyfikacja generalna:
      – Puchary, nagrody pieniężne (miejsca I-X):
     I miejsce     –  15.000 zł,
     II miejsce    –  12.000 zł,
     III miejsce   –  10.000 zł,
     IV miejsce    –   5.000 zł,
     V miejsce     –   3.000 zł,
     VI miejsce    –   2.000 zł,
     VII – X m.    –   1.000 zł.

   2. Klasyfikacja kobiet:
      – Puchary, nagrody pieniężne (miejsca I-VI):
        I miejsce     –  10.000 zł,           
        II miejsce    –   8.000 zł,                  
        III miejsce   –   6.000 zł,                  
        IV miejsce    –   3.000 zł,           
        V miejsce     –   2.000 zł,           
        VI miejsce    –   1.000 zł.

Premie finansowe za pobicie rekordu Maratonu Dębno:
      – kobiety   – czas poniżej 2:32:09 –  5.000 zł ,      
      – mężczyźni – czas poniżej 2:09:57 – 10.000 zł .

To wygląda jak jakiś żart! W europejskim kraju, który należy do Unii Europejskiej robi się coś takiego? Wartościuje się czyje wyniki są więcej warte? Robi się podział – kto zasługuje na większe nagrody? Jest to absolutnie nie na miejscu i dlatego sprzeciwiamy się tego typu zagrywkom.

Pojawia się pytania – czy tak wysokie nagrody finansowe (choć nierówne) w kontekście takiej imprezy to nie przesada? Czy startujący amatorzy muszą zrzucać się na nagrody dla czołówki? W 2015 roku aż 13 pierwszych zawodników stanowili biegacze z Kenii, Etiopii, Ukrainy i Białorusi (wśród nich na 5 miejscu Bogdan Semenovych, który kilka miesięcy później zaliczył wpadkę dopingową w Poznaniu) Organizator był dumny z takiej obsady. My wiemy, że wiele z tych osób budzi poważne wątpliwości w świecie biegania…

Będziemy piętnować tego typu imprezy, które nieuczciwie traktują zawodników i przykre jest to, że właśnie legendarne Dębno pojawiło się na naszej czarnej liście jako pierwsze w tym roku…

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNajwiększy wstyd w polskim bieganiu w 2015 roku
Następny artykułNie przerywaj biegania zimą – to najważniejsza pora roku dla biegacza!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.