SALCO Sport Therapy – test redakcyjny

Kąpiele solankowe są stosowane przez sportowców wielu dyscyplin już od wielu lat. Choć pojęcie regeneracji jest raczej kojarzone ze sportem wyczynowym, to jednak jej znaczenie jest istotne na każdym poziomie trenowania. Amatorzy tacy jak my – często nie doceniają prostych sposobów na odnowę biologiczną w cyklu treningowym. Zazwyczaj ogranicza się to tylko do odpowiedniej ilości snu, masaży, czasem sauny. Tak też było w przypadku naszej Redakcji – do tej pory nie korzystaliśmy z żadnych dodatkowych sposobów regeneracji dlatego kąpiele solankowe były dla nas totalną nowością. Firma Salco użyczyła nam swoich produktów, które testowaliśmy z wyjątkową przyjemnością – wszak któż z nas nie lubi zażywać ciepłych kąpieli po męczącym dniu pracy lub ciężkim treningu?

Swoje wrażenia opisze Wam Tomek Peisert – redaktor naczelny portalu, który przez 14 dni testował sól dedykowaną sportowcom –  SALCO SPORT THERAPY.

 

Pierwsze wrażenie

Wanna pełna ciepłej wody gotowa, sól w odpowiedniej ilości wsypana. Pierwsze wrażenie – raczej podobne jak w przypadku tradycyjnej kąpieli z pianką – czyli ciepło, przyjemnie i odprężająco. 1kg soli wystarczył by ciepłą wodę z wodociągów zmienić w słoną wodę – w smaku bardziej słoną, nawet niż nasz Bałtyk. Jednak nie o odczucia smakowe tutaj chodzi. Najważniejsze to samo działanie na organizm, które mogłem zauważyć tak naprawdę dopiero następnego dnia i podczas kolejnych dni testów. Oczywiście postępowałem wedle zaleceń producenta czyli nie spłukiwałem tej soli z siebie, pozwalając jej w pełni działać.

 

Spokojny, nieprzerywany sen

Pierwszy pozytywny efekt działania białego złota od Salco zauważyłem po 8h snu. W odróżnieniu od pozostałych nocy, tym razem spało mi się bardzo dobrze, spokojnie i bez momentów, w których się budziłem. To jest mój problem odkąd zacząłem mocniej trenować – pobudzony organizm często reagował właśnie takim niespokojnym snem. Od momentu kiedy zacząłem zażywać kąpieli solankowych jakość mojego snu znacznie się poprawiła. I nie piszę tego w dowód wdzięczności za te kilka worków, które otrzymałem od Salco. Podobne odczucia miały wszystkie osoby, których ową solą „poczęstowałem” zatem coś w tym musi być.

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNEW BALANCE 860v4 – model, który trzeba poznać!
Następny artykuł10 oznak, że masz świra na punkcie biegania.
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny i właściciel portalu, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, tworząc rozmaite teksty/felietony, prowadząc biegowe akademie i warsztaty. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Dzięki swojej dociekliwości doprowadził do wyjścia na jaw wielu mrocznych spraw z biegowego światka. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km 35:19.