3 maja w całej Polsce odbywały się patriotyczne biegi Konstytucji. Śpiewano hymny, biegano z flagami – wszystko po to by jak najpełniej podkreślić świąteczny charakter. Jeden z takich biegów miał miejsce w Skarżysku Kamiennej i za sprawą pewnego incydentu jest obecnie najczęściej komentowaną imprezą biegową w sieci.

Organizator zastosował pewien mało dyplomatyczny zabieg, który polegał na regulaminowym wyznaczeniu nagród finansowych tylko dla zawodników posiadających obywatelstwo polskie. Zwycięzcą biegu został Marokańczyk (jedyny obcokrajowiec w całej stawce) – Abderrahim Elasri i jak się dowiedział na mecie – w nagrodę czekał na niego tylko puchar. Finansowa nagroda w wysokości 1100zł trafiła więc do zawodnika, który zajął miejsce 2 czyli do Dawida Kubca.

Marokańczyk był zniesmaczony całą sytuacją i jak sam stwierdził – nie miał pojęcia o tym, że za wygraną nie należą mu się żadne pieniądze. Na znak protestu nie pojawił się na dekoracji.

Komentarz – Tomasz Peisert, red. naczelny portalu.

Ten bieg to kolejny przykład skrajnej głupoty polskich organizatorów, którzy systematycznie rzucają kości niezgody pomiędzy zawodników poprzez wprowadzanie wygórowanych nagród finansowych. To doskonały przykład na to, że biegowa walka o pieniądze wypacza ideę sportowej rywalizacji. Wysokość nagród w klasyfikacji kobiet i mężczyzn przedstawiała się następująco:

 

I   miejsce – 1100 zł.

II  miejsce –   900 zł.

III miejsce –   600 zł.

IV miejsce –   500 zł.

V  miejsce –   400 zł.

VI miejsce –   300 zł.

Pula nagród dla Polaków wynosiła więc prawie 8000 złotych. Sporo jak na taki mały i jakby nie patrzeć – lokalny bieg. To pieniądze, które wywołały niezgodę i wzajemne obrzucanie się błotem w sieci. To kolejny przypadek wątpliwej bystrości organizatorów, którzy są przekonani, że nagrody finansowe są najlepszym magnesem dla biegaczy i że to właśnie one najbardziej generują frekwencję.

Skarżyski bieg ukończyło zaledwie 175 osób, zwycięzcą został Marokańczyk (notabene złapany 2 lata temu na dopingu), który obraził się i nie wszedł na podium. Patriotyczny charakter imprezy zaczął być postrzegany przez wielu biegaczy jako skrajny nacjonalizm (kłótniom i wzajemnym wyzwiskom w sieci nie ma końca). 7600 złotych zostało wyrzucone w błoto, a sam bieg zyskał bardzo niechlubną sławę. Jakim trzeba być outsiderem aby w czasie kiedy mniejszości takie jak homoseksualiści, niepełnosprawni czy obcokrajowcy, którzy są teraz obiektem kontrowersyjnych i drażliwych tematów – nagle wymyślić nagrody tylko dla Polaków. Skarżyscy geniusze sami strzelili sobie w kolano takim pomysłem.

Nie byłoby kasy – nie byłoby problemu. Biegacze i tak by wystartowali, frekwencja z pewnością byłaby zbliżona, a zaoszczędzone pieniądze można było przeznaczyć na jakieś dodatkowe atrakcje dla biegaczy lub wysłać na pomoc wysiedlonym Polakom na Wschodzie. Prawda, że proste? Wystarczy pomyśleć. Mam nadzieję, że ktoś wyciągnie z tej całej sytuacji wnioski i że za rok będzie to już prawdziwie patriotyczna impreza bez niepotrzebnych spięć, które niszczą piękno sportu.

 

 

 

 

 

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here