biegacze biegną w biegu ulicznym

Pomysłowość i kreatywność oszustów biegowych nie zna granic, nie tylko w Polsce. Jak się okazuje także za oceanem na biegach można całkiem nieźle zarobić – nie trzeba wygrać biegu, ha – nie trzeba nawet wystartować. Jedna z naszych czytelniczek, która na co dzień mieszka, pracuje i biega w USA opisała nam ciekawy przykład oszustwa na zawodach biegowych, a raczej… godzinę przed startem.   

Na ciekawy sposób zarobku wpadł pewien facet w Saint Paul. Podczas jednego z organizowanych tam biegów mężczyzna przed startem stworzył sobie stanowisko w którym umożliwił ludziom zapisanie się, a raczej zapłacenie za bieg. Stolik, krzesełko, a nawet dwie flagi biegu – wyglądało to ponoć bardzo wiarygodnie. Pan obsługujący (ubrany w koszulkę z tej imprezy) pobrał kilkanaście opłat startowych po czym wydał pokwitowanie i skierował ludzi do Biura Zawodów w celu dokończenia rejestracji, wypełnienia danych osobowych, odbioru numerów oraz pakietów. Zanim ktokolwiek się zorientował, że mają do czynienia z oszustem – ten po prostu się ulotnił inkasując łącznie ponad 200 dolarów.

Cały proceder udał się, ponieważ miasteczko biegowe było zorganizowane w hali oddalonej prawie kilometr od „punktu poboru opłat” oraz strefy kibica. Musiał więc działać bardzo sprawnie i dokładnie obliczyć czas kiedy musi przestać pobierać opłaty startowe. Wiarygodności dodawał fakt, że oprócz niego było tam kilka namiotów partnerów imprezy. Wszyscy organizatorzy byli natomiast w hali.

Z relacji naszej czytelniczki wynika, że wszyscy oszukani zostali dopuszczeni do startu, a konieczność opłaty im anulowano. Oszust jest w trakcie poszukiwań przez policję.

Trzeba przyznać, że był to pomysł bardzo oryginalny, ale w naszej ocenie raczej nie udałaby mu się ta sztuczka w Polsce, bo od razu wzbudziłby podejrzenie. Dziwi nas natomiast fakt, że nikt nie próbował nawet zadzwonić do organizatora aby zapytać czy te opłaty naprawdę są poza halą.

Jak widać nawet oszustwa biegowe to bardzo międzynarodowe zjawisko – uważajcie więc gdzie i jak zapisujecie się na biegi, bo cwaniaczków liczących na szybką kasę nie brakuje.

Komentarze Facebook