Takie ujęcie to nie przypadek! Lekkoatletyka musi kusić.

Gdy oglądamy w telewizji relacje z różnych zawodów lekkoatletycznych często naszą uwagę zwraca pewna rzecz – ujęcia kamer, które od czasu do czasu są kierowane w stronę „najbardziej atrakcyjnych” części lekkoatletek. Takie sytuacje są widoczne podczas Diamentowej Ligi, Mistrzostw Europy, Mistrzostw Świata, a nawet Igrzysk Olimpijskich. Najatrakcyjniejsze lekkoatletki są prezentowane tak aby widzowie mogli podziwiać także ich wdzięki – jędrne pośladki, smukłe uda czy seksowne spojrzenia.

Jak się okazuje – to wszystko nie jest dziełem przypadku. Operatorzy kamer międzynarodowych stacji telewizyjnych mają niepisaną umowę aby w trakcie transmisji od czasu do czasu łapać… seksowne ujęcia aby zwiększyć oglądalność. W czasie trwania transmisji rzucają więc chwilowo kadry na rozgrzewające się sprinterki (oczywiście z tyłu) lub podnoszące się po skoku w dal seksowne skoczkinie. To wszystko jest sprytnie przemyślane i zrobione tak aby widz czuł, że ogląda sportową relację, a podświadomie… zapamiętywał kobiece wdzięki. Można by rzec, ze jest to pewnego rodzaju działanie podprogowe, ale przecież niektóre ujęcia trwają tak długo, że można policzyć pieprzyki na pośladkach;)

Denisa Rosolova już nie raz przekonała się, że operatorzy kamer lubią filmować ją... z tyłu
Denisa Rosolova już nie raz przekonała się, że operatorzy kamer lubią filmować ją… z tyłu

Tak, chcemy czy nie – sport zmierza w takim samym kierunku jak reszta świata. Liczy się komercja, liczby, zyski, a wszystkim da się manipulować przy użyciu seksu. Może to stwierdzenie trochę na wyrost w kontekście lekkoatletyki, ale powiedzmy sobie szczerze – czy relacja z Igrzysk miałaby tak dużą oglądalność gdyby wszystkie sportsmenki ubrały się w burki i długie szerokie portki? 

- REKLAMA -

Z jednej strony można mieć o to pretensje – to w końcu odwracanie uwagi od sedna sprawy. Z drugiej strony – jak inaczej zachęcić potencjalnych widzów do obejrzenia relacji? Przecież lekkoatletyka nie jest aż tak ciekawa by ją oglądać w nieskończoność. Czy jest więc jakiś złoty środek? Póki co jedyny złoty środek to… powstrzymamy się od komentarza;) Smutne, ale prawdziwe…  

Tak czy inaczej – wiecie już dlaczego tak jest i w takim kierunku niestety zmierzamy. To co mało ubrane jest z pewnością bardziej atrakcyjne niż to co bardziej zakryte, a i Ty drogi czytelniku być może nie wszedłbyś na ten artykuł gdyby nie seksowne pośladki bułgarskiej sprinterki – Ivet Lalovej. Czyż nie? :)

 

sexy
W siatkówce plażowej już od dawna męskie spojrzenia przykuwają seksowne sportsmenki. Lekkoatletyka dopiero wkracza w ten świat, ale już widzimy pierwsze poważne zmiany. Co będzie dalej? Zobaczymy….