Tragiczny wypadek polskiego biegacza w Hiszpanii

fot. rmf24.pl

Łukasz Parszczyński od wielu lat reprezentuje Polskę na licznych międzynarodowych imprezach lekkoatletycznych. Był uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz Mistrzostw Świata w Daegu, a także finalistą zeszłorocznych Halowych Mistrzostw Europy w Pradze. Jego koronną konkurencją jest bieg na 3000 metrów z przeszkodami. Jego rekordy życiowe to 13:38,19 na 5000m, 3:39,60 na 1500m i 8:15,47 na 3000m z przeszkodami. Jest także posiadaczem halowego rekordu Polski na 3000m 7:49,26. 

Na zgrupowaniu w hiszpańskim Lloret de Mar na Costa Brava, Polak z niewiadomych przyczyn wypadł z 5 piętra, z balkonu jednego z hotelowych pokoi, w którym są polscy kadrowicze. Parszczyński przeżył tylko dzięki tarasowi, który znajdował się jedno piętro niżej.

Na chwilę obecną niewiele wiadomo, ale jeśli informacje się potwierdzą to może mieć problem z powrotem do wyczynowego uprawiania sportu. Łukasz ma bardzo mocno uszkodzoną miednicę, co na pewno wykluczy go ze startu w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Rio.

Hiszpańska policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie i będzie próbowała ustalić czy zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku czy brały w nim udział również inne osoby.