Trochę kultury… by biegło się lepiej.

Jeżeli startujesz w zawodach to znaczy, że do biegania podchodzisz już dosyć poważnie. Chcesz zrobić dobry wynik, pobić życiówkę, może wygrać w kategorii? Proszę bardzo, biegi masowe są dla wszystkich. Pamiętaj jednak o podstawowych zasadach biegowej etykiety panującej na takich imprezach. W tym barwnym, dynamicznie mknącym korowodzie panują bowiem pewne niepisane normy, których należy przestrzegać. W przeciwnym razie elegancki, sportowy bieg zaczyna bardziej przypominać ucieczkę przed bykami w Pampelunie lub spęd bydła w Teksasie. Podpowiadamy jak tego uniknąć.

 

Za chwilę ma rozpocząć się Twój bieg,  stoisz zestresowany w oczekiwaniu na wystrzał startera. To dość nerwowy czas, ale już na tym etapie biegu warto pamiętać o kilku istotnych zasadach.

 

1. Jeżeli bieg posiada tzw. strefy startowe ustaw się w takiej, która odpowiada Twoim rzeczywistym możliwościom. Niektórzy lubią stać na przodzie żeby potem łatwiej się odnaleźć na zdjęciach. To jednak nie sesja, tylko zawody. Każdy chce uzyskać jak najlepszy wynik i nawet jeśli szykujesz się by złamać 40min na 10km możesz być pewny, że pomimo szybkiego startu i tak będziesz blokować czołówkę. Znaj więc swoje miejsce w szeregu. To brutalne, ale tak musi się stać, jeśli ma być jako taki porządek. I nawet gdy jesteś szanowanym weteranem, czy weteranką, jeśli Twój wynik odbiega od wyniku danej strefy to przywilej wieku idzie w tym momencie na dalszy plan. Bardzo szanuję takich biegaczy, ale gdy nie blokują innych, to szanuję ich jeszcze bardziej.

 

2. Biegacze to co prawda w większości ludzie bardzo towarzyscy, ale nie każdy traktuje zawody jak rozmowy w toku. Niektórzy potrzebują skupienia, zwłaszcza przed startem i warto to uszanować nie zagadując natrętnie, jeśli potencjalny rozmówca nie wykazuje chęci. Być może na mecie będzie bardziej skory do pogawędki.

 

3. Jeśli tuż przed startem uznasz, że potrzebujesz jeszcze kilka ruchów rozciągających sprawdź najpierw czy tym swoim przedstartowym stretchingiem nie pozbawisz kogoś zębów lub wzroku. Przykre to wspomnienie, ale sam byłem tego świadkiem…

 

1 KOMENTARZ

Comments are closed.