Jak ukończyć maraton bez „umierania”? Oto 10 warunków!

Fiiszuj spokojnie, wybuch emocji zostaw sobie na metę. ORLEN Warsaw Marathon 2014. fot. Tomek Gola / Agencja LIVE
Finiszuj spokojnie, wybuch emocji zostaw sobie na metę. ORLEN Warsaw Marathon 2014. fot. Tomek Gola / Agencja LIVE

 

Nie myśl ile zostało do mety

Nigdy nie myśl o tym ile Ci jeszcze zostało do mety, bo się niepotrzebnie przerazisz. Biegnij raczej w taktyce point-to-point polegającej na wyznaczaniu sobie pośrednich celów na trasie. Np. do kościoła na 15km, potem do parku na 24km, markecie na 35km i jeziorku na 40km. Taki podział trasy na etapy skróci mentalnie ogólną wizje trasy jako długiej i wyczerpującej. To taka sztuczka psychologiczna, która bardzo dobrze się sprawdza zwłaszcza na nudnych, jednopętlowych trasach.

- REKLAMA -

 

Finiszuj z głową

Jeśli zachowasz odpowiednio dużo sił by wzmocnić swój końcowy wynik odpowiednim finiszem postaraj się stopniowo przyspieszać już 2-3km przed metą. Stopniowe rozpędzanie się da Ci znacznie lepsze rezultaty niż efektowny sprint na ostatnich 100 metrach. Taki nagły zryw tuż przed metą wygląda bardzo komicznie i nie jest dowodem świetnej formy tylko nieumiejętnie rozłożonych sił w czasie biegu.

6 KOMENTARZE

Comments are closed.