warto walczyć ze słabościami

Są chwile, dla których warto walczyć z własnymi słabościami. Bo właśnie te chwile pokazują mi, że często droga do osiągnięcia celu, choć nie zawsze łatwa, jest równie piękna, jak cel sam w sobie. To są te chwile, w których czuję się szczęśliwa, spełniona i bardziej lubię siebie. To chwile, które pokazują mi, że najpiękniejszą nagrodą za to co robię – jest moja radość i satysfakcja. To chwile, dzięki którym utwierdzam się w przekonaniu, że warto walczyć o swoje marzenia. To chwile, które dają niesamowitego kopa do działania. 

 

Nie zrezygnuję!

Nazywam się Joanna Lipińska i urodziłam się z brakiem przedramienia lewego. Mimo tego wyciskam z życia ile się tylko da! Biegam i stawiam przed sobą ambitne cele i wiem, że je osiągnę!

Mieszkam w Kazuniu Polskim oddalonym od Warszawy o 30 km. Pracuję jako pomoc asystent nauczyciela przedszkola oraz asystent osoby niepełnosprawnej. Jestem energiczną, zwariowaną młodą dziewczyną i pomysłową indywidualistką. 

Niepełnosprawność nie oznacza dla mnie rezygnacji z wszelkiej aktywności. Czasami wystarczy tylko drobna pomoc, mały Impuls do działania by normalnie żyć!

Zaczęłam biegać …

…dokładnie tydzień przed 2 Sztafetowym Biegiem w Łomiankach Przygotowywałam się wtedy pierwszy raz z Łomiankowską Grupą Biegową na bieżni na Orliku ćwicząc z nimi interwały. 2 Sztafetowy Bieg w Łomiankach odbył się 08.10.2016 roku na dystansie 6km gdzie każdy z biegaczy musiał ten dystans przebiec. Ja ten dystans wtedy przebiegłam razem z Moją przyjaciółką Martą, najszybszą biegaczką z Łomianek i byłam z siebie niesamowicie zadowolona. Zaczęłam chcieć więcej!

W roku 2017 wzięłam udział aż w 16 biegach na dystansach od 2 km do 10 km. Moim planem biegowym w roku 2017 było pobiec chociaż raz na dystansie 10 km i udało się tozrealizować aż 2 razy, a mianowicie pobiegłam 28.05.2017 roku w Biegu Łomianek im. Ireny Szewińskiej gdzie miałam czas 1:22:16 i w Biegu Obrońców Modlina 18.11.2017 roku gdzie zajęłam II miejsce w kategorii osób niepełnosprawnych z czasem 1;24;21.

Walczę jednak dalej bo chcę więcej!

warto walczyć bieganie

 

Bieganie jest niesamowite! Pokochałam je całym sercem!

Napędza mnie do działania solidarność środowiska biegowego, wsparcie biegaczy, znajomych, Rodziny, Przyjaciół które jest tak dla mnie bardzo ważne na co dzień w mojej niepełnosprawności. Doping podczas biegu uskrzydla mnie i niesie do mety przez cały dystans biegu.

Bieganie jest moją odskocznią i motorem do codziennego działania, są to chwile które mogę spędzić sama ze sobą podczas biegania czy powolnego truchtania. Bieganie jest dla mnie rehabilitacją – to dzięki niej mogę zapomnieć o chorobie. Bieganie pokazuje mi jak jestem silną kobietą i że walczę sama ze sobą, a dzięki bieganiu pokonuje ograniczenia. Bieganie jest takim rodzajem terapii, jest tym czym ładuje akumulatory nawet po najcięższym dniu.

Wolna chwila, wolny dzień lub wieczór, głośna muzyka z telefonu i biegnę, lecę, uśmiecham się wtedy sama do siebie i uwielbiam ten stan, kiedy przybiegnę do domu opieram ramiona na kolanach i wiem wtedy, że to był dobry trening.

 

Można? Można! Bo warto walczyć!

Uważam, że każdy cel można osiągnąć jeżeli włożymy w jego realizację odpowiednio dużo czasu i samozaparcia. Dla mnie każdy dzień to wyzwanie, każdy start to przekraczanie kolejnych granic. Ważne jest dla mnie oraz myślę, że i dla innych osób też aby walczyć każdego dnia i się nie poddawać bo ograniczenia są tylko w naszych głowach, a my jeżeli chcemy – to te bariery możemy pokonać.

Zawsze byłam na to przykładem, że będąc osobą niepełnosprawną, mając jedną rękę – nie bałam się nowych rzeczy i starałam się je wykonywać tak jak zdrowy człowiek, który ma obie ręce zdrowe, sprawne. Nie zawsze jest to takie proste i nie zawsze się udaje.

Ale przecież tak samo jest z bieganiem prawda? Żeby zacząć biegać wystarczy chwila, ale by w tym wytrwać musisz mieć charakter, ducha waleczności i walczyć.  Najpierw musisz spróbować przebiec 100 metrów, a z czasem wydłużać to na coraz dłuższe dystanse.

warto walczyć o protezę

Mam cel!

Mój cel jest dla mnie jasny – w roku 2018 chcę pierwszy raz pobiec i ukończyć półmaraton w kategorii osób niepełnosprawnych, a moim marzeniem jest móc kiedyś wystartować w Igrzyskach Paraolimpijskich. Dlatego szukam trenera z Warszawy, który podjąłby się trenować osobę niepełnosprawną oraz szukam klubu sportowego gdzie biegają osoby niepełnosprawne w Warszawie. Jeśli ktoś zna – niech da mi znać. Mój mail:  asialipinsk@o2.pl. 

Choć kocham biegać i mam bardzo duże oczekiwania do swojego sportowego rozwoju, to mimo wszystko moim największym marzeniem jest zakup bionicznej protezy przedramienia lewego. Proteza ręki umożliwiłaby mi większą samodzielność w codziennym życiu i wykonywanie czynności, które dla zdrowych ludzi są oczywiste. Jest to proteza mechaniczna, która w leju ma umieszczane 2 elektrody i za pomocą moich mięśni w kikucie wysyłam impuls czy chcę zgiąć palce w protezie czy chcę je wyprostować.

Zakup takiej protezy wynosi od 140 tysięcy złotych wzwyż. Zebranie takiej kwoty mimo wielu wysiłków przekracza moje możliwości. Jestem podopieczną Fundacji Avalon i jeśli ktoś chciałby mnie wesprzeć w jakikolwiek sposób podają namiary na moją zbiórkę – MOJE KONTO

Dzięki Wam mogę być bliżej wyznaczonego celu! Tak jak z każdym kilometrem jestem bliżej mety na zawodach! Tym celem jest dla mnie proteza – i mam nadzieję, że to gdy ją założę to będzie ta chwila, dla której warto jest teraz walczyć! Liczę na Was biegacze!

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here