Wielkanoc biegacza – kilka trików aby nie przybrać na wadze i nie stracić formy

Rodzinny spacerek w Święta to dla biegacza przeważnie katorga, ale pamiętaj
Rodzinny spacerek w Święta to dla biegacza przeważnie katorga, ale pamiętaj – nawet taka aktywność spala zgromadzone przy stole kalorie!

Marszobieg – alternatywa dla świeżaków! 

Nieco utrudnione zadanie mają biegacze, którzy niedawno zaczęli biegać lub w ogóle trenują mało. Dla nich pokonanie 30km mogłoby się okazać katastrofalne w skutkach, odbierając siły na dalsze świętowanie. Jednak w ich przypadku jest również rozwiązanie – marszobiegi. Wybierając się na 2-2,5h marszobieg można spalić nawet 1500 kalorii, a sami przyznacie – to już coś! Niektórzy zapewne nie zrezygnują z przebiegnięcia swojej ulubionej 10km trasy w pobliskim lesie. No cóż, taka dyszka to na pewno miły trening, ale niestety tylko 600-700 kalorii – na cały dzień świętowania to naprawdę niewiele. Wybór należy więc do Ciebie – biegasz mało i się ograniczasz albo zwiększasz kilometraż i jesz co chcesz.

 

Wielkanocny after burn

Ilość spalanych kalorii podczas Świąt można zwiększyć wykorzystując tzw. efekt after burn. Jest to nic innego jak tylko wykonanie bardzo intensywnego treningu interwałowego najlepiej na intensywności przemian beztlenowych. W trakcie takiej sesji organizm nie jest w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości tlenu, co skutkuje powstaniem tzw. długu tlenowego. Aby ten dług zniwelować – organizm po zakończonym wysiłku pobiera więcej tlenu, powodując zwiększone spalanie kalorii nawet przez 48h. Jednym słowem biegacz funkcjonuje wtedy na wyższych obrotach, a pobudzony metabolizm pozwala lepiej uporać się z kaloriami z naszych wielkanocnych przysmaków.

 

Ślimaczy spacerek z rodzinką – nie rezygnuj z niego

W wielu polskich rodzinach jest zwyczaj, że po porannej świątecznej biesiadzie – wszyscy wybierają się na świąteczny spacer. Dla biegaczy jest to przeważnie katorga, ponieważ muszą się wtedy poruszać z nienaturalnym dla siebie ślimaczym tempem. Pomimo tego warto na taki spacer się wybrać z prostej przyczyny – już godzina takiego człapania pozwala spalić około 300 kalorii. To oczywiście niewiele w porównaniu z wydatkiem energetycznym podczas biegania, jednak w Święta – każda spalona kaloria jest na wagę złota!

1
2
3
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDlaczego warto biegać w małych, kameralnych biegach?
Następny artykułJak nauczyć się odpowiedniego tempa na zawody?
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny i właściciel portalu, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, tworząc rozmaite teksty/felietony, prowadząc biegowe akademie i warsztaty. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Dzięki swojej dociekliwości doprowadził do wyjścia na jaw wielu mrocznych spraw z biegowego światka. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km 35:19.