Dlaczego tylu biegaczy łapie wiosną kontuzje? Ola Peisert odpowiada.

fot. blog.runkeeper.com

Obserwując zbliżającą się co roku wiosnę dało nam wiele do myślenia dlaczego wielu biegaczy całą zimę przepracowuje bardzo sumiennie, a gdy tylko zbliża się sezon startowy – łapią kontuzję. Choć raczej powinniśmy powiedzieć, że ona łapie ich – bo przecież nikt jej nie chciał – ciężko pracował zimą aby to procentowało na wiosnę, a tutaj taka niemiła niespodzianka.

Dlaczego tak się dzieje? Spróbujmy przeanalizować!

 

Zima i jej wpływ na organizm
Długa, mroźna zima może przyczynić się do osłabienia organizmu i spowolnienia metabolizmu.W wyniku takiego stanu rzeczy – osłabiony organizm jest bardziej podatny na kontuzje. Po drugie – ciężkie warunki zimowe często mogą prowadzić do bezruchu i utraty formy (tutaj głównie dotyczy to osób, które biegają od niedawna i nie miały jeszcze w sobie wystarczającej motywacji do tego aby wyjść na trening przy niesprzyjającej, mroźnej pogodzie). Niestety biegacze należą do takiej grupy osób (oczywiście nie wszyscy – jednak bardzo wielu), że „jeśli nie bieganie, to już nic innego” – jeśli jest za zimno żeby wyjść na trening to już lepiej nic nie robić – bo przecież po co jeździć na rowerze stacjonarnym w domu, albo wybrać się na basen.

Taka zimowa stagnacja ruchowa i utrata formy mogą prowadzić do tego, że gdy tylko widzimy pierwsze krokusy – zakładamy buty biegowe i chcemy jak najszybciej dogonić uciekającą formę. Zapominamy o słowie cierpliwość i stopniowość – gnamy do przodu bo przecież zbliżają się starty i musimy nadrobić stracony kilometraż. Do czego to nas zaprowadzi? Najpewniej – do kontuzji.

Nawet jeśli biegałeś zimą 3 razy w tygodniu to rozpoczęcie nagle 5-ciu treningów w tygodniu może już nieść ze sobą ryzyko przeciążenia. Pamiętaj więc o regule 10% wzrostu objętości / tydzień. Gdy całą zimę nie biegałeś, bo czekałeś na nadejście wiosny – to nawet 3 treningi po 5 km w tygodniu mogą okazać się za dużym obciążeniem dla Twojego aparatu ruchowego. Oczywiście każdy jest inny i nie można opracować jednej podstawowej zasady – najlepiej słuchać swojego organizmu i nauczyć się go rozumieć.

 

Pamiętaj o stopniowości gdy wiosną wracasz do biegania / fot. fromsnickerstomarathon.com
Pamiętaj o stopniowości gdy wiosną wracasz do biegania / fot. fromsnickerstomarathon.com

 

Dodatkowe kilogramy

Związany z zimą zmniejszony kilometraż oraz większy apetyt (spowodowany innym odżywianiem w zimę) – powoduje, że gdy mróz się kończy mamy trochę wyższą wagę niż zwykle. Gdy bowiem po zimie niektórzy mogą mieć nawet 6kg wyższą wagę  – to niestety nie pozostaje bez skutku na obciążenia stawów i ścięgien. Nawet przybranie na wadze 2-3 kg nie pozostaje bez echa.

Niektórzy eksperci doradzają aby nasza waga nie wahała się więcej niż 2 kg w trakcie sezonu zimowego. Podwyższona waga najbardziej naraża na ryzyko przeciążeń łąkotki kolan.