Wywiad z Grzegorzem Kuczyńskim – Prezesem Fundacji Białystok Biega

4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton przyciąga nie tylko uczestników biegów masowych, ale i ich organizatorów – i to w niecodziennych rolach. Jednym z pacemakerów tegorocznego półmaratonu będzie Grzegorz Kuczyński – Prezes Fundacji Białystok Biega. O tym, skąd wzięła się podlasko – dolnośląska przyjaźń i czego Białystok może nauczyć się od Wrocławia (i na odwrót) mówi szef PKO Białystok Półmaratonu, Grzegorz Kuczyński.

 

– Wiemy, że chce Pan pobiec jako pacemaker w 4. PKO Nocnym Wrocław Półmaratonie – dlaczego chce się Pan zaangażować w tej roli? Czy wcześniej biegał Pan jako pacemaker?

- REKLAMA -

G.K.: W tym roku, tak się złożyło, że miałem już kilka startów na dystansach od 5 km do maratonu. Wiedziałem, że we Wrocławiu nie będę miał na celu bicia kolejnego rekordu życiowego, a że Nocny Wrocław Półmaraton jest na liście obowiązkowej, to postanowiłem pomóc innym w realizacji celu, jakim jest złamanie 2h. Generalnie pomaganie innym sprawia ogromną frajdę!

 

GK1

 

– Dlaczego akurat Wrocław?

 

G.K.: Wrocławiem związany byłem przez kilka lat. Pracowałem w instytucji finansowej ponad 4 lata, potem w portalu internetowym, którego centrala również jest we Wrocławiu. Stolica Dolnego Śląska od zawsze bardzo mi się podobała, mam do niej sentyment. Mam również tutaj wielu przyjaciół, z którymi zawsze z ogromną chęcią się spotykamy. W 2015 roku po raz pierwszy wystartowałem w nocnym półmaratonie i impreza zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Łatwo się domyślić, że jest na liście startów obowiązkowych! Nasza przyjaźń z Wojtkiem Gęstwą, Dyrektorem Wrocław Maratonu też ma duże znaczenie, szukamy możliwości do wspólnych rozmów i spotkań, więc tym bardziej start we Wrocławiu jest dla mnie ważny. Ze spraw poza biegowych: słyszałem, że ludzie z Podlasia i Dolnego Śląska doskonale się rozumieją. Mamy chyba podobne podejście do gościnności – jesteśmy bardzo otwarci.

 

– Skąd wzięła się ta przyjaźń i dlaczego zaangażował się Pan w organizacje biegów?

G.K.: O moich związkach z Wrocławiem, opowiedziałem w poprzednim pytaniu. Skąd wzięła się ta przyjaźń? Myślę, że właśnie z otwartości. Na jednej konferencji biegowych poznaliśmy się z Wojtkiem Gęstwą. Od samego początku, to był bardzo dobry kontakt, „nadajemy” na tych samych falach. Myślę, że to owocuje w jedną i drugą stronę. Wymieniamy się doświadczeniami, uczymy się od siebie. Ktoś może pomyśleć, że przecież dwa półmaratony to jest konkurencja… My jednak dostrzegamy w tej współpracy więcej korzyści. Co tu dużo mówić – lubimy się, a PKO Białystok Półmaraton i PKO Nocny Wrocław Półmaraton też się lubią! Mamy nadzieję, że biegacze też będą darzyli się przyjaźnią. Oczywiście wrocławska „połówka” jest zdecydowanie większym biegiem. Zapraszamy do Białegostoku, żeby doświadczyć jak się biega na wschodzie.

medal

– Czym różnią się biegi w poszczególnych miastach? W czym Wrocław i Białystok są wyjątkowe?

G.K.: Oba miasta są bardzo piękne, więc bieganie po ulicach Wrocławia i Białegostoku to czysta przyjemność, również wizualnie. We Wrocławiu biegamy nocą, klimat niepowtarzalny. W tym roku na trasie mają być muzycy i towarzysząca muzyka poważna. Piękna sprawa. Podczas jednej z naszych imprez na mecie witaliśmy biegaczy fragmentami Carmen, rzeczywiście było to coś wspaniałego i na długo pozostaje w pamięci. W Białymstoku również przygotowaliśmy kilka niespodzianek. Jedną z nich jest Up To Date Festival. Powędrujemy muzycznie w zupełnie inne obszary. Na trasie biegu ustawione będą sceny związane z Up To Date, a muzyka elektroniczna będzie dodawała sił uczestnikom półmaratonu. Przygotowaliśmy niezwykle oryginalny medal na PKO Białystok Półmaraton. Pokażemy wizerunek Kallisto, nimfy z boskiego orszaku Diany. Jej rzeźba znajduje się w Ogrodach Branickich. Każdego roku na medalu będziemy przedstawiali kolejną rzeźbę z tego pięknego ogrodu. Biegacze będą mieli okazję zebrać całą kolekcję, wystarczy być z nami zawsze w maju. Czym się wyróżnia białostocki półmaraton? Myślę, że miejscem startu. Startujemy z dziedzińca Pałacu Branickich. Kto widział, ten wie, że jest to niesamowite wrażenie.

 

– Czego organizatorzy wrocławskiego i białostockiego biegu mogą się nauczyć od siebie nawzajem?

G.K.: Jest wiele obszarów do „podglądania”. Współpraca z wolontariatem, obsługa uczestników zawodów w Biurze Zawodów, zabezpieczenie trasy, atrakcje na trasie… To jest nieustająca nauka, od siebie również. Tym bardziej cieszy fakt, że możemy współpracować.

 

– Jakie będą atrakcje dodatkowe/czym będą się wyróżniały najbliższe białostockie biegi?

 

G.K.: Fundacja Białystok Biega organizuje 4 imprezy biegowe w roku. PKO Białystok Półmaraton, Electrum Ekiden – sztafetę maratońską, Top Auto Białystok Biega (na 5 km i 10 km). Mamy też dużą niespodziankę dla zwolenników biegów ekstremalnych. 2 lipca zaprosimy biegaczy na HERO RUN, ekstremalny bieg z przeszkodami, który „zaprojektowaliśmy” wspólnie z 18. Białostockim Pułkiem Rozpoznawczym, co gwarantuje dużą dawkę adrenaliny i mnóstwo emocji. HERO RUN rozegrany zostanie na poligonie wojskowym, przeszkód naturalnych będzie dużo, poza tymi wybudowanymi przez Fundację Białystok Biega. Zapraszamy do odwiedzenia Białegostoku, warto!

 

PKO Białystok Maraton już 15 maja – więcej informacji na: www.bialystokpolmaraton.pl

pko_bialystok_polmaraton