5 najgorszych zachowań biegaczy na zawodach

1

 

Biegacz – Janosik z Toj-Toja

Ostatni typ biegacza – preszkadzacza pojawia się na trasie najrzadziej, ale i tacy niestety są obecni na zawodach. Do zrobienia psikusa drugiemu biegaczowi – Janosik potrzebuje w zasadzie tylko dwóch rzecz – nagłej chęci załatwienia potrzeby fizjologicznej oraz ustawionego tuż przy trasie biegu Toj-Toja. Wtedy wystarczy tylko, że do niego wejdzie, załatwi co trzeba, po czym z impetem otworzy drzwi nie patrząc na innych uczestników biegu. Wyskakuje wtedy jak Janosik ze skały, który chce kogoś obrabować. Byłem wielokrotnie świadkiem takich groźnie wyglądających sytuacji, raz nawet skończyło się to solidnym gongiem prosto w twarz, tak, że biegacz na moment stracił przytomność. Oczywiście potem było to przedmiotem żartów, że biegacz został pobity na trasie przez… kibel, ale samemu poszkodowanemu na pewno nie było do śmiechu.

 

Starajmy się zawsze myśleć o innych biegaczach w trakcie zawodów – zmęczenie, emocje i endorfiny potrafią często przyćmić rozsądne myślenie, ale wystarczy naprawdę niewiele by wszystkim biegło się lepiej.

 

Komentarze Facebook