Asics GT-2000, brokatowa moc- test sprzętu

0
asics buty do biegania sezon 2020

GT 2000 – brzmi jak model jakiegoś sportowego samochodu, ale to najnowszy model od Asics, który właśnie skończyłam testować. Czy to była sportowa jazda wyścigówką czy raczej majestatyczne toczenie się krążownikiem. Zapraszam do mojej relacji. 

Z domu na tor!

Po wieloletniej przerwie z marką Asics – znowu do niej wracam. Wraz z butami, które otrzymałam wróciły wspomnienia o szybkich treningach z dawnych lat kiedy kluczowa była dla mnie lekkość, komfort i dynamika. Dziś już nie gnam tak jak za juniorki, ale… priorytety niewiele się zmieniły. No dobra – potrzebuję na pewno  większej amortyzacji, bo jednak 33 letnie stawy już nie działają jak u osiemnastki, ale… wciąż jestem szybka więc zabieram GT 2000 na swój wyścigowy tor. 

ABS – Asics? Będzie Szybko!

Zakładam buty i jest to czego się spodziewałam po Asicsach. Tak było zawsze. Gdy zakładałam je na nogi od razu wiedziałam, że będą wygodne do chodzenia, że jeśli tylko numer podpasuje to nie będą uciskać, obcierać i uwierać. No i tak sobie chodzę wte i wewte upajając się komfortem chwili. Stąpam po niebieskich obłokach i jest jak dawniej, ale wracam szybko na ziemię, bo przecież nie mam robić testów ze spaceru tylko z biegu. Lecimy. Pędzę jak szalona, a przecież tak się nie robi w nowych butach! No właśnie – załącza się rozsądek, zwalniam i toczę się powoli by przeanalizować swoje odczucia. Odruchowo znowu przyspieszam – no po prostu odczucie jak w słynnych wyścigówkach Asics DS Racer. 

asics buty biegowe

Nie za miękko, ale prędko!  

Krótkie przetoczenie, bardzo precyzyjne trzymanie po bokach i wybicie – no właśnie to ostatnie jest dość spore i to chyba jedyna cecha, która pozwalała przypomnieć sobie, że jednak mam na nogach buty treningowo-startowe, a nie klasyczne szosowe gazele. 

Pierwsze wrażenie z treningu – bardzo pozytywne. Być może moje wyeksploatowane długimi biegami stawy liczyły na nieco więcej miękkości, ale jak się okazało na późniejszych treningach – nie był to czynnik, który mógłby wpłynąć na moje noty dla tego modelu. 

Pastele + błyszczyk do ust 

Sam but jeśli chodzi o wygląd? Opiszę mój, typowo kobiecy model w kolorach delikatnych pasteli.

Jak zawsze u Asicsa – sportowe zacięcie, klasyczny design i brak fajerwerków czyli to czego potrzebuje biegaczka z krwi i kości, a nie Pani Gadżet. Uroku butom dodaje żelowy element w tylnej części podeszwy, który mieni się niczym błyszczyk do ust. Taki japoński podarunek kobiecości od Asics. Dziękuję. 

Buty zapewniają nienaganną wentylację dzięki czemu skarpetka wewnątrz buta nie skręca się i nie powoduje obtarć nawet przy dłuższym bieganiu. 

Waga

Nie to nie mój znak zodiaku. Ja jestem skorpionem, a ponieważ skorpiony zwracają dużą uwagę na szczegóły, to musiałam także sprawdzić wagę tego buta, a zatem: but waży około 230 gramów – nie jest to mało, ale nie jest to także masa, która daje nam ograniczenia co do tempa. Można więc biegać komfortowo wlokąc się i podziwiając okolicę, a można też depnąć i dalej czuć komfort. 

Szukam dziury w całym i… nie ma! 

Ważnym aspektem budowy tego buta jest dla mnie prosty układ podeszwy bez zbędnych wrębków. Nareszcie. Ostatnie modele innych marek, które testowałam były stworzone przez złośliwe elfy, które wiedziały, że czasem biegam po lesie i porobiły w podeszwach specjalne dziury na szyszki, żołędzie, kasztany, itp. No chyba nic mnie tak nie wkurza na treningu, a tutaj? Piękna, prosta i funkcjonalna podeszwa pozwalająca przebiec kawałek przez las bez obawy zabrania ze sobą darów lasu. Prosta rzecz, a cieszy. 

Do biegania i kochania, nie do szpanowania

Po pokonaniu ponad 200km w tych butach mogę powiedzieć jedno. Asics trzyma poziom. Wpuszcza technologię do swych modeli, ale bez nachalności jak to bywa w innych markach. Tę technologię czuć w każdym kroku, ale nie odbiera to pierwotnego uroku biegania. Po prostu czujesz, że masz na nogach buty do biegania, które naprawdę można pokochać, a nie jakieś obuwnicze sportowe kombo z funkcją parzenia kawy i płacenia sznurówką. 

Ja to kupuję, bo dla mnie but biegowy ma ze mną biegać i pokazywać profesjonalizm w swojej prostocie, a nie w rzeczach, których nie potrzebuję. 

Mój sportowy romans 

GT 2000 poleciłabym przede wszystkim tym, którzy lubią biegać komfortowo, ale w ich codziennym bieganiu jest też miejsce na jakieś interwały, przebieżki czy stadionowe epizody. 

Asics GT 2000 to nie jest amerykański krążownik. Zdecydowanie bliżej mu do wyścigówki i jedno jest pewne – w tym bucie bardzo łatwo wejść na obroty dlatego póki moje biegowe ścieżki nie pokryją się śniegiem – romans z moimi pastelowymi Asicsami będzie trwał.   

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here