Bezsensowny zwyczaj, który praktykuje coraz więcej biegaczy – nie polecamy!

0

Każdy z nas zaczynał kiedyś biegać od podstaw. Niektórzy w czasach kiedy jeszcze nie było Internetu, inni w bardziej współczesnych gdzie dostęp do wiedzy był już znacznie łatwiejszy. Mamy rok 2018 i na temat biegania wiemy prawie wszystko. Mamy mnóstwo książek do wyboru, biegowa wiedza zalewa nas z różnych stron, a samo bieganie staje się coraz bardziej powszechne. Ludzie wiedzą gdzie szukać rzetelnej wiedzy i dlatego… wróć… czy aby na pewno wiedzą? Wystarczy wejść na Facebooka by przekonać się jak wiele osób szuka informacji w bardzo bezsensowny sposób. W ostatnim czasie prześledziłem kilkanaście biegowych grup i konkluzja jest jedna – pytanie się o cokolwiek związane z bieganiem na grupach – zazwyczaj mija się z celem…

Zaczynam biegać – od czego najlepiej zacząć?

Takie pytanie padło tydzień temu na jednej z grup. Oczywiście samo pytanie już jest zbyt ogólne aby udzielić na nie odpowiedzi w formie komentarza, ale w gąszczu rozmaitych wypowiedzi możemy przeczytać, że – od założenia butów, od zjedzenia Snickersa, od modlitwy, od zrobienia kupy… Nie trudno się domyślić, że dziewczyna zadająca owe pytanie była zniesmaczona odpowiedziami, ale… jesteśmy w sieci! Nie liczmy tutaj na obiektywność, otwartość i rzetelność. Niektórzy napiszą coś wartościowego, inni nas wyśmieją, jeszcze inni oszukają i zmieszają z błotem. Czy warto? Nie…

Jaki pulsometr wybrać do kwoty 500zł?

Przyznam, że jak poczytałem odpowiedzi, to mi się chłopaka zrobiło żal. Pytanie w sumie bardzo logiczne. Chciałby poznać opinie biegaczy, ma pewne ograniczenia finansowe, a tu znowu zero konkretów – co wypowiedź to inna propozycja – Polar, Garmin, używany Suunto, itp… Oprócz tego same kłótnie która marka jest lepsza, który model trwalszy, który ładniejszy, który się nie rozpadnie po kilku biegach… Dodatkowo chamska wypowiedź jakiegoś przemądrzałego triathlonisty, który chciał być śmieszny i podkreślając niską kwotę w zapytaniu – radzi mu kupno klepsydry…

Co robić aby mieć lepsze wyniki?

Pytanie dość proste, ale przecież nie każdy musi znać na nie odpowiedź. Dziewczyna pyta na grupie i liczy na mądre wskazówki. Niestety, po raz kolejny okazuje się, że grupa to kiepskie miejsce do tego aby się czegoś dowiedzieć. Znowu królują odpowiedzi typu – zamontuj sprężyny do butów, zjedz kostkę masła, obetnij sobie ręce – będziesz lżejsza…

Trzeba przyznać, że kreatywność naszych zabieganych trolli jest wielka, ale niech będzie ona dla nas wyraźnym sygnałem do tego aby odpuścić sobie zadawanie niezliczonych pytań na grupach (chodzi o te dotyczące wiedzy, porad, sprzętu, itp). Wiele pytań otrzymuje całkiem rozsądne odpowiedzi, ale w tym gąszczu naprawdę się można pogubić.

Zachęcam więc do czerpania wiedzy ze sprawdzonych źródeł, nie twierdzę, że to musi być tylko nasz portal, ale warto czytać o bieganiu teksty autorstwa osób, które już od dłuższego czasu się tym zajmują. Na grupach aż roi się od “ekspertów”, którzy pobiegali kilka miesięcy i uważają, że pod względem wiedzy nie mają sobie równych.

Pamiętajcie – wiedza na temat biegania to bardzo cenna rzecz, ale w gąszczu internetowego śmietniska trudno ją odnaleźć. Warto korzystać z portali i książek, a dlaczego? Wyjaśnienie jest proste – głupiemu trollowi znacznie łatwiej jest napisać wprowadzającą w błąd odpowiedź niż założyć portal czy też napisać obszerny artykuł bądź książkę.

Tyle w temacie – bądźcie ostrożni o co i gdzie pytacie na temat biegania…

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here