Biegacz oszukany przez organizatora biegu – będzie sprawa w sądzie

0
biegacz finiszuje na biegu podczas deszczu

Do niecodziennej sytuacji doszło podczas niewielkiego, lokalnego półmaratonu w Kroszewicach (woj. śląskie). Jeden z biegaczy – Pan Paweł z Bytomia, który ukończył zawody w czasie nieco powyżej 2 godzin wbiegając na metę usłyszał od organizatora, który mówił przez mikrofon – “Brawo, zrobiłeś to! Udało Ci się! Jesteś zwycięzcą!”

Pan Paweł zaskoczony tymi słowami uniósł ręce w geście triumfu po czym wbiegł na metę i  poszedł odpocząć. Gdy przyszedł czas dekoracji biegacz udał się w stronę sceny. Był już po prysznicu, ogolony i ubrany w swój klubowy dres. Gdy zaczęto wyczytywać nazwiska pierwszej trójki w OPEN okazało się, że nikt Pana Pawła nie wyczytał. Biegacz czym prędzej udał się do organizatora w celu wyjaśnienia co się stało. Jakież było jego zdziwienie gdy się okazało, że wcale nie wygrał zawodów tylko był 128. Pan Paweł widział wprawdzie na trasie biegnących przed sobą zawodników, ale myślał, że to ci na dychę! W dodatku organizator mówił mu wyraźnie, że to on jest zwycięzcą.

Na nic zdały się tłumaczenia organizatora, że to tylko taki doping, taka motywacja i symboliczne określenie zwycięzcą kogoś kto pokonał swoje słabości. To tłumaczenie okazało się zbyt mało wiarygodne dla Pana Pawła, który czuł się najzwyczajniej w świecie oszukany. Pan Paweł wpadł w szał i próbował odebrać kopertę oraz rower, który wygrał zwycięzca z Ukrainy. Ukrainiec jednak wsiadł na ten rower i uciekł.

Pan Paweł ze łzami w oczach wsiadł w samochód i pojechał do domu, ale jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wniósł już doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie, a my będziemy bacznie się jej przyglądać.

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here