Biegacze – wypierd…ć do parków! Tam organizujcie sobie zawody!

0
bieg kobiet poznań
Poznańska Cytadela – miejsce idealne do przeprowadzenia imprezy biegowej. Niestety zatwardziały, postkomunistyczny, urzędniczy beton wciąż rzuca kłody, a raczej grube bele pod nogi organizatorom. Od 2017 roku z urzędniczego betonu powstał mur, który organizatorów przyblokował już całkowicie.

Po wielu przebojach z urzędami otrzymujemy wreszcie pozwolenie/pozwolenia na przeprowadzenie imprezy biegowej w naszym wymarzonym parku.

No i teraz albo nam szczęście dopisze i możemy to zrobić bezpłatnie albo… szykujemy kwotę od kilkuset po kilka tysięcy złotych. Tak – odpowiadam na pytanie wszystkich zdziwionych. Masowe bieganie po parku nie jest przeważnie darmowe i trzeba się często liczyć z niemałymi kosztami administracyjnymi. Np. na poznańskiej Malcie płaci się podwójnie – jedna opłata idzie dla Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, a druga dla Malta Ski przy założeniu, że planujemy trasę dookoła jeziora. Są to koszty kilku tysięcy złotych na które nie każdy organizator może sobie pozwolić…

No dobrze – mamy już załatwione wszystkie pozwolenia, wniesione opłaty i kaucje (te ostatnie to opłaty zwrotne po odbiorze terenu – administrator musi sprawdzić czy oddajemy park w takim stanie w jakim został nam przekazany – koszt od kilkuset złotych do kilku tysięcy).

Należy pamiętać również o wjazdówkach do parku, które ustrzegą Cię od założenia przez Straż Miejską blokady. Jeśli jednak myślisz, że dostaniesz tyle wjazdówek ile potrzebujesz, to się możesz przeliczyć.

Administratorzy poznańskiej Cytadeli potrafią wydać zaledwie kilka wjazdówek na imprezę liczącą tysiąc uczestników i na nic tłumaczenia, że auta na takiej imprezie to pomiar czasu, dostawcy sprzętu, toi-toje, partnerzy, catering, itp. Zaparkuj kilometr od parku i nieś namioty, kible, scenę i bramki na plecach albo przywieź sobie taczką… Ich to nie obchodzi, nawet pomimo tego, że płacisz za dzierżawę.

Mamy więc to wszystko zatem stajemy się pełnoprawnymi klientami, a raczej najemcami danego terenu. Jakie świadczenia mamy w ramach wniesionej opłaty i czy takie pozwolenie upoważnia nas do ogrodzenia parku i zrobienie w nim naszej prywatnej imprezy?

Nie mamy żadnych świadczeń, a po parku, a konkretnie po trasie naszego biegu mogą sobie chodzić spacerowicze, jeździć rowerzyści i… albo zejdą albo nie zejdą. Wszystko zależy od naszej organizacji i szczęścia czy trafimy na ludzi, którzy okażą się przyjaźnie nastawieni i będą kibicować czy na zbulwersowanych ignorantów, którzy stwierdzą, że park jest dla wszystkich i każą Ci spier…ć. Takie sytuacje mają miejsce bardzo często i bądź tu człowieku mądry – na ulicach nie można, w parkach nie można, w lasach za miastem również bywały protesty, że biegacze swoim bieganiem płoszą zwierzynę – no to w takim razie gdzie? Ktoś ma jakiś pomysł?

Jak widać pozwolenie na organizację biegu w parku nie daje nam praktycznie nic, a jedynie zabezpiecza na wypadek skarg (których jest zawsze mnóstwo). Wtedy jako najemcy jesteśmy prawnie zabezpieczeni.

CZYTAJ dalej —> strona 3

Komentarze Facebook