Nie mogę schudnąć choć biegam. Przyczyna może być prosta!

0

Czasami jest tak, że biegasz, prawidłowo się odżywiasz, a Twoja waga stoi w miejscu. Przyczyn może być wiele, ale dzisiaj chcielibyśmy zwrócić uwagę na pewną istotną kwestię, która również powoduje problemy z utrzymaniem wagi nawet wśród osób regularnie biegających. Co takiego powoduje, że biegam i nadal nie mogę schudnąć? Odpowiedź jest prosta – zbyt wygodne życie, które obecnie wiedziemy.

Nie mogę schudnąć. Czy za mało biegam? 

Wyobraźmy sobie biegacza, który wstaje rano, idzie do garażu lub na parking, jedzie samochodem do pracy, siedzi przed komputerem 8 godzin, zjada obiad (ewentualnie lunch jeśli pracuje w korporacji i nie wypada mu jeść obiadów), potem wraca do domu, idzie na trening, po którym zjada w domu kolację, trochę poogląda telewizję, posiedzi w Internecie i idzie spać.

Teoretycznie wszystko OK – był trening, czyli aktywność, wszystkie posiłki zdrowe i niezbyt kaloryczne, ale… pomimo tego nasz bohater stoi w miejscu z wagą. W czym więc problem?

Problem leży w technice, która współgrając z wszechobecną nowoczesnością działa niezwykle destruktywnie na ogólną sprawność społeczeństwa. Wszędzie windy, ruchome schody, klimatyzacja nie pozwalająca się nam spocić, wygodne samochody, z których nie chce się wysiadać i tysiące ułatwień, które powoli, ale sukcesywnie upośledzają naszą sprawność. Taki styl życia nie omija również biegaczy. Chociaż większość z nich żyje zdecydowanie zdrowiej od reszty społeczeństwa, to jednak technologiczne symplifikacje nie omijają także i tej grupy.

biegam i nie chudnę
Nawet jeśli sporo biegasz, musisz uważać co i ile jesz po treningu. Kalorie bywają bezlitosne. fot.thefitfork.com

Nie mogę schudnąć, a nie jem wcale dużo. Ile biegacz powinien jeść?

Gdy przyjrzymy się wydatkowi energetycznemu przykładowego biegacza amatora o wadze 80 kg w wieku ok. 30 lat i przyjmiemy, że podczas godzinnego treningu spala on średnio około 700 kalorii to zauważymy, że w perspektywie reszty nieaktywnego dnia jest to tak na prawdę niewiele.

JEŚLI CHCEMY SCHUDNĄĆ NALEŻY PRZYJĄĆ MNIEJ KALORII NIŻ CAŁKOWITY WYDATEK ENERGETYCZNY NA DOBĘ.

Wartość całkowitej przemiany materii (CPM) można wyliczyć wieloma sposobami m.in. poprzez iloraz podstawowej przemiany materii (PPM) i tzw. współczynnika aktywności fizycznej. Dla osób o małej aktywności fizycznej wynosi on 1,4-1,5, dla osób o umiarkowanej aktywności fizycznej 1,7, zaś dla osób o dużej aktywności fizycznej nawet 2,0.

Wartość PPM także można wyliczyć w przeróżnych wzorów lub odczytać z tabel. Wg wzoru rekomendowanego przez FAO/WHO dla mężczyzn w wieku 18-30 lat i ważącego 80kg PPM wynosi 1903 kcal.

Czyli jeśli uznamy, że jest on osobą o umiarkowanej aktywności fizycznej to jego CPM powinna wynosić 3235 kcal/ dobę.

W tym momencie pojawia się problem z oceną własnego poziomu aktywności w odniesieniu do zalecanych norm kalorycznych określanych przez FAO/WHO. Oczywiście zapewne mało kto korzysta z jakichkolwiek tabelek by określić swoje zapotrzebowanie kaloryczne – zazwyczaj sprowadza się to do zaspokajania głodu w oparciu o subiektywne oceny i przeczucia, że taka, a nie inna racja żywieniowa jest najbardziej optymalna. Niestety często spotykaną sytuacją jest nieobiektywna ocena własnego poziomu aktywności, który wielu z nas uważa za wysoki, choć w rzeczywistości jest niski.

CZYTAJ —> następna strona

 

Co robić oprócz biegania skoro nie mogę schudnąć?

Jeżeli pod lupę weźmiemy pana X, który biega 4 razy w tygodniu po 12km, a poza treningiem oraz w dni bezbiegowe jego aktywność jest praktycznie zerowa, to z punktu widzenia zapotrzebowania energetycznego – w dni wolne jest on człowiekiem o niskiej aktywności, a co za tym idzie, dostawa kalorii do jego organizmu w te dni  powinna się odbywać w oparciu o wartości kaloryczne dla tej, a nie innej grupy. Tymczasem nasz pan X często uważa, że skoro w ogóle podejmuje się biegania, to automatycznie czyni go człowiekiem bardzo aktywnym. Spożywa posiłki będące odpowiednie dla osób wiodących bardzo aktywny tryb życia. Z socjologicznego punktu widzenia ma rację, bo na tle większości społeczeństwa jest aktywny. Gdy jednak odniesiemy to do dietetyki i brutalnych, ale jednak obiektywnych norm kalorycznych to szybko okaże się, że pan X po prostu je znacznie więcej niż spala, co powoduje, że nie może pozbyć się fałdek tu i tam.

jak schudnąć
Nie musisz biegać po schodach by spalać kalorie. Wystarczy, że w ogóle zaczniesz z nich korzystać! fot.about.sweatguru.com

Nie mogę schudnąć – co zrobić?

Rozwiązanie tego problemu może być trzeźwe spojrzenie na otaczający nas świat. Oceń z jakich udogodnień technologicznych możesz zrezygnować by po prostu spalać więcej kalorii. Biegacze mają jednak ten problem, że często tylko bieganie uważają za czynność, która spala konkretną ilość kalorii. Spacery czy wchodzenie po schodach pozostawiają raczej osobom z większą nadwagą. Tymczasem: przejście zaledwie 3-4 km dodatkowo każdego dnia to średnio około 300 kalorii. Kilkukrotne wejście po schodach np. na 5 piętro to kolejne 200 kalorii, itd. Jak to mówią grosz do grosza… a nie będziesz musiał martwić się o swoją wagę. I możliwe, że problem “nie mogę schudnąć” szybko i w miarę bezboleśnie się rozwiąże.

Te dodatkowe kilkaset kalorii, z którymi uda Ci się rozprawić każdego dnia mogą przyczynić się do redukcji wagi, z którą do tej pory miałeś problem. Ponadto taki sposób postępowania automatycznie uplasuje Cię w grupie osób (rzeczywiście) bardzo aktywnych fizycznie i pozwoli dobierać właściwe zapotrzebowanie kaloryczne.

A jeśli ćwiczysz, biegasz dużo, a waga nadal stoi albo tyjesz może warto sprawdzić czy nie jest to jakiś stan chorobowy. Pewne schorzenia mogą bowiem sprawić, że Twoje biegowe wysiłki pójdą na marne. Jeśli jednak jest to kwestia Twojej zbyt niskiej aktywności – wszystko w Twoich rękach! Powodzenia!

Więcej na temat zdrowej diety i fit przepisów znajdziesz w naszym dziale DIETA

Przy okazji zapraszamy na wyjątkowy bieg – Wirtualny Bieg Janusza gdzie warunkiem otrzymania medalu (otwieracza) jest… oszukanie :)

Kliknij w medal poniżej aby dowiedzieć się więcej.

Komentarze Facebook