Bieganie bez celu – czy to ma w ogóle sens?

0

depressed-runner

 

Z tych moich doświadczeń i obserwacji wynika jedna podstawowa kwestia – aby biegać dobrze, z dużą motywacją i zapałem, trzeba mieć cel, który będzie pewnym wynikiem wewnętrznego impulsu. Nie tylko taki, który określi trener, ale taki, którego sami bardzo chcemy. Jeśli uważasz, że możesz biegać bez celu i cieszyć się tym, to mam dla Ciebie złą wiadomość – to niezwykle efemeryczne uczucie, które szybko przeminie. I to nie jest tylko kwestia mojego spojrzenia na sprawę – osoby, które nie mają w bieganiu określonych celów bardzo rzadko potrafią w tym sporcie wytrwać.

Mógłbym podać mnóstwo przykładów – osób z mojego środowiska, znajomych, kolegów ze szkoły średniej czy nawet z rodziny. Osób, które chciały biegać, ale wzbraniały się przed postawieniem sobie celu. Dziś nie biegają i w większości są ludźmi z nadwagą, którzy mniej lub bardziej odnaleźli się w życiu rodzinnym. Być może to nieco brutalne co piszę – ktoś zapyta, to co, czyli nie ma sensu biegać ot tak sobie dla przyjemności? Chwilowo sens jest, ale pytanie brzmi – jak długo taka przyjemność będzie trwała? 1 miesiąc? 2 miesiące? Poukładany trening pozwala biegać dłużej, daje większą motywację i uczy pewnej dyscypliny, która bezpośrednio przekłada się na jakość biegania. Bieganie ot tak sobie to jak błądzenie na pustyni.

Sam wielokrotnie padłem ofiarą bezcelowego biegania. Myślałem sobie – będę biegał jak mi serce podpowiada, a wynik zrobi się sam. Nie zrobił się. Dopiero gdy nakreśliłem sobie jasne cele – ruszyłem do przodu i zacząłem uzyskiwać wyniki, które mnie satysfakcjonowały. Od tego czasu, zawsze określam jaki rezultat chcę uzyskać, jakie miejsce planuję zająć i tego się trzymam. I nawet jeśli mi się to nie uda, wiem, że swoją pracę wykonałem, a swój kolejny cel mogę odłożyć na kolejny rok. I to mnie właśnie napędza i motywuje do tego by nie przestawać tego robić już 15 rok z rzędu. I takiego podejścia życzę każdemu kto właśnie wrócił z biegania i nadal nie wie po co to tak naprawdę robi.

 

 

 

Komentarze Facebook