Dlaczego biegacze się przeziębiają?

0

Zimna woda – przyjaciel, nie wróg

Polacy mają bardzo dziwny stosunek do zimnej wody i unikają jej często… jak ognia. Kąpią się w morzu najchętniej gdy jest gorące jak zupa, a gdy w domu nie ma ciepłej wody przez 2 dni to panika taka jakby właśnie zaczęła się wojna nuklearna.

Tymczasem zimna woda jest wielkim sprzymierzeńcem w kształtowaniu odporności. Zimne prysznice kilka razy w tygodniu potrafią zdziałać cuda, ale niestety niektórych bardzo trudno jest do tego przekonać, bo to zimne, nieprzyjemne, itd. Co za śmieszne rozumowanie – co z tego, że są zimne i nieprzyjemne? Po co się ze sobą cackać i robić z siebie lalusia, który lubi ciepełko i potem przy pierwszym lepszym podmuchu jesiennego wiaterku ląduje w łóżku z gorączką. To jest po prostu odbieranie sobie odporności na własne życzenie. Nie twierdzę, że każdy powinien być morsem, bo sam nim nie jestem, ale zachęcam aby korzystać z dobroczynnego działania zimnej wody przynajmniej pod prysznicem.

Spójrzcie na Skandynawów – kąpią się w zimnym morzu, ubierają się lekko, ruszają się dużo i bardzo mało chorują. Ty możesz tak samo, ale jeśli wziąłeś sobie moje wskazówki do serca to rób to stopniowo, z dnia na dzień obniżając temperaturę swoich kąpieli. Gdy polubisz zimno, odporność polubi Ciebie.

Otwarte okno – otwarty umysł

Nie potrafię ogarnąć rozumem jak można żyć mając non stop zamknięte okna. Mało tego – sporo ludzi śpi z zamkniętymi oknami. Takie życie to prosta droga do tego by potem temperatura nawet 15 stopni na plusie spowodowała szok termiczny i nagłe przeziębienie. Nie ma więc sensu robić sobie z mieszkania sauny jeśli chce się być człowiekiem zdrowym. To tak oczywiste, że aż dziwnie mi, że o tym piszę. Może jednak ktoś po przeczytaniu tego punktu stwierdzi, że rzeczywiście włączone kaloryfery w październiku i 28 stopni w mieszkaniu to lekka przesada i potem będzie się dziwił dlaczego biegacze się przeziębiają.

Czosnek działa jak naturalny antybiotyk
Dzięki zawartej w czosnku allicynie – działa on jak naturalny antybiotyk. Warto więc go wkomponować w swoje potreningowe posiłki.

Warzywa i owoce – jedz nawet jeśli nie lubisz

Oprócz oczywistych argumentów dotyczących przegrzewania się warto wspomnieć o tym, że wielu biegaczy spożywa produkty, które nie wzmacniają odporności. W okresie jesienno-zimowym często poddajemy się reklamom, które namawiają nas do łykania tabletek z witaminą C i rutyną. Oczywiście taka suplementacja nie zaszkodzi, ale trzeba wiedzieć, że to tylko syntetyczny środek, który sam w pełni nie zadziała.

Biegacz jako człowiek świadomy i żyjący zdrowo powinien więc korzystać ze wszystkich dobrodziejstw natury obfitującej w naturalne witaminy i antybiotyki. Takie produkty jak cebula, czosnek, pietruszka, por, a także korzeń imbiru czy dzikie owoce takie jak np. rokitnik – to rewelacyjne środki zapobiegające przeziębieniu lub pomagające nam we wzmocnieniu odporności. Aby sobie dopomóc można zwiększyć ilość warzyw i owoców w naszej diecie. Niestety Polacy w tym również biegacze nadal jedzą ich zdecydowanie za mało. Surówka do niedzielnego schabowego czy liść sałaty na kanapce to nie wszystko.

Jak zatem widać bieganie to nie wszystko aby być w pełni zdrowym. Oczywiście ruch to zawsze podstawa, ale odpowiednie podejście do kwestii temperatury i żywienia może zdziałać cuda.

Czy już wiesz dlaczego biegacze się przeziębiają?



Komentarze Facebook