Dlaczego tak wiele osób traci zapał do biegania?

0

Nowych biegaczy i biegaczek przybywa jak grzybów po deszczu, ale niestety sporo z nich po paru tygodniach treningów chowa buty do szafy – z poczuciem zniechęcenia i zrezygnowania. Dlaczego tak się dzieje? Skąd w niektórych osobach tak słomiany zapał? Oto kilka najczęstszych powodów. Jeżeli właśnie zaczynasz biegać przeczytaj je i pomyśl co zrobić aby bieganie Cię cieszyło, a nie było Twoim źródłem frustracji.



 

Wciąż porównujesz się do innych

To, że Twoi znajomi biegają już po kilkanaście kilometrów dziennie w tempie 5min/km nie oznacza, że Ty też tak musisz od razu. Spokojnie, wyluzuj. Oni też kiedyś zaczynali tak jak Ty. Wyjdź i przetruchtaj 2km po 7min/km. Nie – to nie będzie wstyd ani obciach. Wstyd w tych czasach to być nieaktywnym leniem, który sport zna tylko z telewizji. Ty wyszedłeś i Twoją motywacją nie mają być biegowi znajomi, ale Twoja własna biegowa przyszłość. Biegaj powoli, tuptaj, stopniowo wydłużając dystans i nie porównuj się do szybszych od siebie.

 

Szukasz fałszywych wymówek

Nie ma nic gorszego niż tłumaczenie się brakiem czasu na trening, zmęczeniem, koniecznością zrobienia zakupów, itp. Jak na początku swojej biegowej przygody zaczniesz tak postępować to później będzie już tylko gorzej. Jeśli chcesz cokolwiek w bieganiu osiągnąć, musisz wygospodarować czas. Czasami wystarczy naprawdę 45min żeby wykonać dobry trening. Bieganie na poziomie amatorskim nie wymaga wielogodzinnych i wielokilometrowych wybiegań. Możesz biegać znacznie krócej, ale grunt żebyś robił to regularnie i… bez wymówek.

 

Robisz z siebie stracha na wróble

Pewnie się teraz zastanawiasz co mam na myśli. Wychodzisz z domu ubrany w rozwlekłe dresy i szeroką bluzę, zarzucasz kaptur aby Cię nikt nie rozpoznał. Cały strój w szarych lub czarnych kolorach aby się nie wyróżniać – przegrałeś już na starcie. Starasz się nie wyróżnić, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie. W tych czasach wygodny, sportowy strój to standard każdego biegacza – nawet tego początkującego. Po co podkreślać swoje małe doświadczenie biegowe szerokim dresem i niewygodnymi butami? Możesz wierzyć lub nie, ale dobrze dobrany strój biegowy pozwala poczuć się pewniej i daje większą swobodę ruchów, poprawiając wygląd sylwetki i kroku biegowego. I jeszcze coś – nawet jeśli masz wałeczki tu i tam – miej to gdzieś, 3/4 biegaczy i biegaczek ma wagę daleką od ideału, zakładaj więc SPORTOWE ciuchy i ruszaj śmiało!

Jeśli pokonasz pierwsze przeciwności losu to po paru miesiącach Twoje treningi będą czystą przyjemnością!

Jeśli pokonasz pierwsze przeciwności losu to po paru miesiącach Twoje treningi będą czystą przyjemnością! 

Cały czas w siebie wątpisz

Każdego dnia gdy wychodzisz pobiegać masz wątpliwości czy to ma sens. Zadajesz sobie pytanie – po co mi to? Czy to nie skończy się kompromitacją? Czy na pewno wytrwam w swoich sportowych postanowieniach? Jeśli będziesz ciągle zadawał sobie taki i podobne pytania, to w końcu odpowiesz sobie – NIE, jednak nie dam rady. Zamiast analizować, spekulować, zastanawiać się – rób swoje, wychodź na każdy trening z uśmiechem na ustach i ciesz się tym, że żyjesz w czasach, w których możesz realizować swoją pasję bez obawy, że będą wytykać Cię palcami. A nawet jeśli, to takie przypadki to już naprawdę rzadkość więc warto to po prostu… olać.

 

Coś Cię boli, coś Cię strzyka 

Znasz to? Wychodzisz pobiegać, a tu piszczele bolą, potem stopy, łydki. W ogóle po biegu jesteś jakiś obolały i martwisz się tym. Zapewniam – 90% takich bóli wynika z nieprzyczajenia mięśni do wysiłku. No niestety – przez wiele lat odpoczywałeś sobie, to teraz potrzebujesz czasu aby się rozkruszać. Może minąć parę tygodni nim zacznie Ci się biegać lekko i bezboleśnie. Jeżeli przetrwasz ten czas to potem będzie już tylko lepiej, a bieganie będzie dla Ciebie bardziej przyjemne niż chodzenie. Tak to już jest – początki są trudne w każdym sporcie, a bieganie jakby nie patrzeć to dla początkującego – marsz w wersji hardcore.

UWAGA – jeśli odczuwasz ból, który wręcz uniemożliwia Ci bieg i masz podejrzenie, ze może to być jakaś kontuzja – niezwłocznie udaj się do specjalisty i pod żadnym pozorem nie zadawaj pytań na forach, bo marne szanse abyś znalazł tam cenne wskazówki od osób, które poznają Twój problem tylko wirtualnie.

 

Musisz przebiec półmaraton i maraton

Jeśli tego nie zrobisz – nie będziesz prawdziwym biegaczem tylko imitacją. Bzdura! Możesz biegać na 1500m, na 5km czy na 100km i za każdym razem będziesz przedstawiał dużą wartość jako biegacz. Nigdzie nie jest powiedziane, że wszyscy musimy dążyć do pokonywania jak najdłuższych dystansów. Oczywiście – fajnie jest mieć jasno określony cel, ale uwierz – każdy dystans, który pokonasz powinien być Twoim własnym powodem do dumy. Niech presja środowiska biegowego nie powoduje u Ciebie niepotrzebnej spinki na wynik czy dystans. Rób swoje i ciesz się z każdego pokonanego kilometra, a może kiedyś wstaniesz rano i powiesz sobie – no dobra, czas pomyśleć nad debiutem w maratonie! Teraz wydaje Ci się to nierealne, ale z biegiem czasu takie plany nabiorą coraz bardziej realnych kształtów. Jedno jest pewne – nic na siłę, a będziesz się cieszyć bieganiem przez długie, długie lata.

 



Komentarze Facebook