Dlaczego zacząłem biegać więcej i co mi to dało?

0

compressport

 

Jak biegać więcej?

Niektórzy twierdzą, że nie trzeba biegać więcej aby biegać lepiej i choć się z tym nie zgadzam, to jest w tym trochę prawdy. Trzeba jednak spojrzeć na to dwojako – z jednej strony bezsensowne podniesienie kilometrażu może nie przynieść żadnych efektów jeśli nie będzie ściśle związane ze zmianą podejścia do biegania. Chcesz biegać więcej? Ok, nie ma sprawy, ale powinno się to wiązać z kilkoma ważnymi kwestiami:

  • powinieneś biegać więcej razy w tygodniu, samo dołożenie sobie kilometrów na treningach to nie wszystko, dzięki temu będziesz mógł zwiększać swój kilometraż w bardziej umiarkowany sposób
  • biegając więcej, biegać większość treningów w komfortowym tempie tlenowym
  • bardziej dbać o odpowiednią regenerację i lepsze jakościowo odżywianie
  • znaleźć odpowiednią granicę, której nie przekraczać aby nie doprowadzić do przetrenowania
  • zwiększać kilometraż, ale nie rezygnować z jednostek szybkościowych

Amatorskie, bezsensowne klepanie kilometrów
Zwiększanie liczby bieganych kilometrów jest w Polsce często negatywnie postrzegane z uwagi na bardzo laickie podejście osób, które to robią. Często sprowadza się to po prostu to bezsensownego klepania kilometrów i chwalenia się tym przed znajomymi. Nieraz spotyka się biegaczy, którzy jako totalni amatorzy potrafią biegać nawet 200km w tygodniu nie osiągając postępów. Często widać jak chwalą się na facebooku – “miało być 20km wybiegania, ale wyszło ponad 30”. Postępowanie co najmniej dziwne, ale przez innych użytkowników chwalone i oklaskiwane. Druga sprawa, że wielu to robi, twierdząc, że sprawia im to przyjemność i że poprzez taki kilometraż nie dążą do wyników tylko do własnej satysfakcji. Może i tak, ale nie dziwmy się potem, że takie podejście jest obiektem krytyki trenerów czy też doświadczonych zawodników, którzy w takim bieganiu (bo trenowaniem tego nazwać nie można) nie widzą większego sensu.

Metoda 80/20 i zwiększony kilometraż
Co innego natomiast zwiększanie objętości w celu osiągnięcia konkretnych rezultatów. O takim podejściu pisze chociażby Matt Fitzgerald w swojej książce Bieganie 80/20, w której sugeruje aby 80% treningów wykonywać na najniższej intensywności, a pozostałe 20% w strefie umiarkowanej i wysokiej. Może nie do końca zgodziłbym się z takim podziałem procentowym, ale w jednej kwestii w pełni się zgadzam – w jednym z rozdziałów Fitzgerald pisze o korzyściach związanych ze zwiększaniem bieganych kilometrów, przy czym sugeruje aby robić to bardzo powoli, wdrażać te zmiany nawet w perspektywie wielu lat i podaje aby nie było to więcej niż 15km/tydzień w ciągu roku. Wydaje się to dość logiczne, choć sam zwiększyłem ten kilometraż w znacznie większym stopniu i w krótszym czasie. Nie było jednak wtedy książki Fitzgeralda i nie słyszałem wcześniej o tej metodzie. Swój kilometraż zwiększyłem intuicyjnie na zasadzie metody prób i błędów.

Ważną kwestią jest również to w jaki sposób zwiększać swój kilometraż. Aby nie było niejasności – wyjaśniam. Nie trzeba, a nawet nie powinno się podnosić objętości jednostek takich jak bieg ciągły, BNP czy kross. Jeśli wcześniej biegałeś 15km w II zakresie – nie ma sensu nagle zwiększania ich do 20 – w tej kwestii jestem wierny zasadzie, że warto trzymać się stałego dystansu i z roku na rok przyspieszać aby mieć pogląd na swoją aktualną formę. Chodzi jednak o zwiększenie ilości kilometrów biegu w tej najniższej strefie, bo to wtedy zmieniają się parametry, które najbardziej procentują na zawodach.

Komentarze Facebook