Dramat polskiej czołówki w biegach – prawie nikt nie lajkuje ich postów!

0
smutny biegacz po biegu

Ten proceder trwa już od dobrych kilku lat, ale w ostatnim roku przybrał na sile. Nasi czołowi biegacze pomimo trudu jaki wkładają w swoje treningi i zawody otrzymują coraz mniej lajków na fb.  

– Amatorscy biegacze zaczęli się mocno integrować w swoim własnym towarzystwie i już zupełnie bez kompleksów biegają, startują, cieszą się swoimi wynikami no i lajkują się nawzajem – mówi Henryk, doświadczony, przygnębiony maratończyk. 

– Jak tak dalej pójdzie nie będzie w ogóle sensu wstawiać fotek z zawodów, bo ludzie i tak nie chcą dawać lajków, nie mówiąc już o wow czy serduszkach – mówi Marcin, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski. 

Tak niestety jest i nic na to nie poradzimy. Dziś większe laury na fejsie zbiera samotna matka, która wychowując trójkę dzieci pokonała swój pierwszy w życiu półmaraton w 2 godziny niż zawodowy biegacz, który zrobił minimum na Igrzyska i pochwalił się tym w necie.

Polska czołówka jest zrozpaczona. 

– Nikt już nie pieje z zachwytu nad maratonem w 2:15 czy dychą w 30 minut, ale gdy jakiś grubas, który nie może przebiec 100 metrów schudnie 50kg i nabiega 3:50 w maratonie, to wszyscy mu dają setki serduszek i kciuków – mówi ze łzami w oczach, Mariusz. 

Niestety – tego już nie powstrzymamy, to się dzieje i widać to nie tylko w sieci, ale także na zawodach. Bywa, że ostatni zawodnik, który wbiega na metę dostaje większy aplauz niż sam zwycięzca. 

– Ostatnio spiker powiedział coś co spowodowało, że się po prostu popłakałem – mówi Kamil, utytułowany biegacz. Spiker powiedział, że to właśnie barwny korowód amatorów jest podstawą każdego biegu i że to oni tworzą spektakl, który najbardziej przyciąga kibiców, a my zawodowcy jesteśmy tylko taką czereśnią na torcie. Przykre to strasznie, że traktuje się nas gorzej tylko dlatego, że biegamy szybko. 

Spadkową tendencję popularności czołowych biegaczy zauważyły także duże firmy, które coraz częściej wolą dać sprzęt do testów amatorom posiadającym dobre blogi niż czołowym biegaczom, których i tak nikt nie chce lajkować. 

Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od dyrektora marketingu jednej z czołowych marek obuwia biegowego – ma to również związek ze zbyt szybkim zużywaniem butów przez czołówkę. 

– Ostatnio daliśmy 8 par butów jednemu z najszybszych polskich maratończyków. Zużył je w niecały rok pokonują ponad 8000km. Każda z par wyglądała jakby ją pies przeżuł i wypluł. Biegacz na swoim profilu napisał – dobre buty, polecam. Zdobył za to 55 lajków i 3 komentarze. W kolejnym roku przekazaliśmy jedną parę amatorowi robiącemu Koronę Półmaratonów. Po roku buty nie były nawet brudne, a pod jego postem (który był obszernym wywodem) uzbierało się 800 reakcji i 170 komentarzy. Wnioski mówią same za siebie.

O krok dalej poszli organizatorzy Orlen Warsaw Marathonu, którzy postanowili odwołać bieg, ponieważ zbyt wiele osób w sieci pisało, że jedzie tam po życiówkę. 

– Orlen nie przypadkowo ma w logo orła. Orzeł to symbol wolności, a ludzie co uczynili z naszą wizją? Przyjeżdżali i biegali na rekordy zapominając o tym co jest w życiu ważne. Teraz nie będzie biegu – nie będzie problemu – powiedział prezes zarządu.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy próby organizacji podejmie się teraz Shell, ponieważ wiadomo – shell z angielskiego znaczy muszla, muszlę ma ślimak więc może wtedy ludzie zrozumieją aluzję, że nie mają tak zapieprzać. 

Podobnie Lotos, który przywołuje skojarzenie z podstawową pozycją w jodze czyli Kwiatem Lotosu. 

Do przetargu stanie również BP tłumacząc się, że ich skrót tak naprawdę oznacza Biegnij Powoli. 

Co z tego będzie i kto zorganizuje kolejny maraton? Pobiegamy, zobaczymy. 

Jedno jest pewne – polska czołówka ma przechlapane i jeśli w najbliższym czasie nie opamięta się i nie zwolni, to nie ma co liczyć na lajki pod postami i uznanie, a odwoływanie kolejnych imprez biegowych będzie tylko kwestią czasu. 

UWAGA – większość zawartych informacji w tekście zostało zmyślone. Jeśli nie masz poczucia humoru, nic na to nie poradzimy. Jeśli je masz – zostaw lajka albo serduszko. Autor jest amatorem więc spokojnie możesz lajka zostawić :)           

 

   

      

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here