bieganie nocą po zmroku

“Głupia pinda. Biega sobie po nocach jak poje…ana.
Taka to ma wygodne życie i czas na wszystko.
Lepiej by się normalną robotą zajęła, a nie…
Dała sobie bachory zrobić potem zostawiła swojego męża, pewnie dla jakiegoś bogatszego lowelasa.
Lata po nocach jak nawiedzona, a dzieci ma gdzieś”

Plan dnia głupiej pindy:

5:00 – pobudka
5:10 – poranna toaleta
5:45 – śniadanie i kawa
6:15 – pobudka dzieciaków
7:00 – zawiezienie dzieci do szkoły
8:00 – praca
16:00 – koniec pracy + szybki obiad
17:00 – przyjazd po dzieci
17:30 – podwieczorek dla dzieci
18:00 – pomoc przy odrabianiu zadań domowych
19:00 – zawiezienie dzieci na basen, w międzyczasie opłaty za mieszkanie, spłata kredytu i rozmowa z adwokatem na temat alimentów.
20:30 – powrót do domu
20:50 – szybkie zakupy
21:10 – ekspresowe ogarnięcie mieszkania + kolacja
21:30 – przygotowanie dokumentów na jutro do pracy
21:50 – wyjście na bieganie
22:40 – powrót z biegania
23:00 – rozmowa z matką, która znowu ma do Ciebie pretensje, że źle wychowujesz dzieci
23:30 – chwila na poczytanie książki przed snem
23:50 – głupia pinda mówi dobranoc…

Tak łatwo oceniać kogoś widząc go tylko przez kilka sekund dziennie… Twój każdy dzień to góra lodowa, góra złożona z obowiązków, problemów, trosk i wyrzeczeń – jej wierzchołek to chwila dla Ciebie, Twoja pasja, Twój trening, na który udało Ci się znaleźć czas. Tylko Ty znasz prawdziwy rozmiar tej góry. Inni widzą tylko jej fragment. Nie martw się jednak jeśli gadają, bo jeśli już jesteś na szczycie, to szkoda żebyś z niego spadła.
Rób swoje nawet jeśli życie Ci tego nie ułatwia – warto!

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here