Gdy wiesz gdzie stoi na trasie fotograf - już wiesz gdzie należy się powstrzyamać od grymasu i trochę uśmiechnąć.
Gdy wiesz gdzie stoi na trasie fotograf – już wiesz gdzie należy się powstrzyamać od grymasu i trochę uśmiechnąć. Tym razem zdjęcie nadaje się jako pamiątka.

Zabierz własnego fotografa – to najlepszy gwarant tego, że uzyskasz choć kilka ujęć swojej osoby, z których może choć jedno będzie się nadawało do wywołania lub pokazania światu (ilość dobrych zdjęć zależy oczywiście od umiejętności fotografa). Z takim prywatnym fotografem ustalasz dokładnie jego rozmieszczenie i potem tylko w odpowiednim miejscu dobrze wyglądasz (łatwo powiedzieć :)) Najlepiej gdyby Twój prywatny fotograf ustawił się gdzieś w pierwszej części dystansu, ale też nie na samym początku gdy jeszcze biegnie się w dużym tłumie. Dość korzystym rozwiązaniem np. w półmaratonie lub maratonie jest przedział między 5-10km, wtedy wyglądamy jeszcze w miarę świeżo, a stawka zawodników jest już trochę rozciągnięta.

Rozmieszczenie fotografów – na wielu biegach rozmieszczenie fotografów jest stałe i co roku wiadomo, gdzie warto się bardziej uśmiechnąć (albo lepiej – powstrzymać grymas bólu). Jeśli więc zależy Ci na dobrym zdjęciu – warto wcześniej dowiedzieć się gdzie należy się spodziewać fotografa. Drogi do tego są różne – można zapytać uczestników wcześniejszej edycji, pooglądać zeszłoroczne zdjęcia, a czasem takie informacje podane są bezpośrednio na stronie biegu. Zawsze też można po prostu liczyć na zdjęcie z mety, tam z reguły czatuje choćby jeden fotograf.

Lokalizacja biegacza. Najlepsze fotki mają z reguły biegacze, którzy biegli po bokach tłumu. Fotografowie stoją bowiem na bokach trasy i trudniej jest im wykonać dobre zdjęcie gdy jesteś w środku tłumu. Wiec jeśli zależy Ci na dobrym ujęciu – staraj się biec bliżej brzegu trasy. Jeśli biegniesz w tłumie, a jesteś niską osobą zostaw odpowiednio dużo miejsca przed sobą – inaczej biegacze z przodu zakryją Cię do zdjęcia.

 

Komentarze Facebook