fot. fanpage Tomasza Lipca

Maraton nie jest dla każdego – doskonale o tym wiemy. Pomimo tego co roku wiele osób podejmuje próbę zmierzenia się z królewskim dystansem. Startują szczupli, młodzi, osoby z nadwagą i osoby starsze. Wszystkie cenne rady są wtedy dla nich na wagę złota i z pewnością z takiego założenia wyszedł były Minister Sportu – Tomasz Lipiec. Czy jednak trochę nie przesadził?

Jego wpis wywołał spore zamieszanie wśród biegaczy i biegaczek, a szczególnie wiele osób zbulwersowała część, którą zaznaczyłem w tekście pogrubiona czcionką. Ludziom nie spodobało się wkładanie wszystkich do jednego worka i zwrócili oni uwagę na fakt, że nie wszyscy biegają dla wyników i postępów – dla niektórych jest to po prostu przygoda i tyle.

Oto co napisał na swoim facebookowym profilu Tomasz Lipiec:

“Zanim pobiegniesz maraton…
Znów narażę się wielu osobom, ale uważam, że co roku na starcie maratonu staje ogromna grupa zawodników, którzy w ogóle nie powinni tam się znaleźć. I nie chodzi tutaj o czas jaki osiągną na mecie, ale o styl w jakim to zrobią. Dla sprawnego 30-latka 4 godziny to porażka, dla 60-letniej kobiety to sukces…
Apeluję raczej o autorefleksję, przed startem na królewskim dystansie.

1. Przede wszystkim nie powinny mierzyć się z maratonem osoby z nadwagą czy wręcz z otyłością. To zbyt duże obciążenie dla stawów i może prowadzić do ciężkich kontuzji. Jeśli masz nadwagę najpierw zredukuj masę ciała poprzez łagodniejsze i mniej inwazyjne formy ruchu czyli marsze, pływanie czy jazdę na rowerze.

2. Trening do maratonu nie jest prosty, ale jedno jest pewne. Jeśli w trakcie przygotowań ani razu nie pokonałeś dystansu 30 km to znaczy, że nie jesteś przygotowany. Twój system energetyczny nie jest wytrenowany, czego efektem będzie spadek prędkości wraz z kolejnymi kilometrami i być może maszerowanie na ostatnich 10 km.

3. Maraton to nie są dwa półmaratony. Wiele osób po debiucie w półmaratonie od razu decyduje się na maraton. To wielki błąd. Szczególnie ostrożne powinny być osoby, którym pokonanie półmaratonu zajęło powyżej 2 godzin i 15 minut.

4. Kolejnym wielkim błędem przyszłych maratończyków jest brak treningów w tempie startowym. Biegają spokojne wybiegania i bardzo szybkie interwały. Tymczasem tempo pomiędzy tymi dwoma środkami treningowymi w kontekście maratonu jest kluczowe i nie ma tu znaczenia czy celem jest ukończenie królewskiego dystansu ze średnią 4’/km, czy 6’/km.

Reasumując – nie decydujcie się na maraton za wszelką cenę. Większość, którzy stają na starcie oczywiście kończy, ponieważ limity znacznie to ułatwiają. 6 i pół godziny to w gruncie rzeczy szybki marsz, a nie bieg, a mimo to wiele osób kończy maraton w dramatycznym stylu…
Jeśli więc macie wątpliwości to polecam bieg dostępny niemal dla każdego, bieg, w którym sam wystartuję czyli Bieg na Piątkę”

A my z kolei polecamy nasz bieg, który odbędzie się w styczniu – wirtualny Żółwik Run Winter. I do niego nie musisz być przygotowany, bo możesz go nawet przejść, a jedyny limit to… 6:30/km – tego tempa przekraczać nie pozwalamy. Ciekawe co na to Pan Minister ;)

Wydarzenie: ŻÓŁWIK RUN WINTER

 

Komentarze Facebook

1 KOMENTARZ

  1. W gruncie rzeczy napisał prawdę. Uczciwe przygotowanie do maratonu obowiązuje jak sądzę. Nie ważne jak szybko biegniesz, ale biegnij. Rozłóż siły na cały dystans, mniej więcej jednolite tempo od początku do końca. Jeśli musisz iść ostatnie 10 km, to znaczy, że nie byłeś przygotowany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here