Coraz więcej biegaczy decyduje się na nocne bieganie – jedni dlatego, że czas nie pozwala im pobiegać w dzień, inni dlatego, że po prostu lubią, jeszcze inni startują w wielokilometrowych nocnych zawodach. Wszędzie wówczas kwestia dobrego oświetlenia jest po prostu priorytetowa.

Noc w Górach Izerskich

Na rynku jest wiele latarek czołowych, które można dostać zarówno w popularnych sieciówkach jak również w profesjonalnych sklepach. Ten test dał nam ostateczną odpowiedź na to czym tak naprawdę różni się wysokiej jakości czołówka od zwykłej latarki przymocowanej do gumki.

Na warsztat wzięliśmy czołówkę Mactronic Freeq. To podstawowy model tej firmy, bardzo lekki, ale jednocześnie wyglądający poważnie i profesjonalnie. Obsługa modelu jest niezwykle intuicyjna – zarówno uruchamianie jak i ładowanie. To co jednak nas najbardziej interesowało i jak pewnie każdego użytkownika – jak to cudo świeci w nocy?

Nasze testy przeprowadziliśmy na nocnych trasach Gór Izerskich. To co od razu rzuciło się w oczy to niezwykle szerokie spektrum światła pomimo niedużego źródła. Szeroka wiązka oświetlała nie tylko drogę, ale też spore fragmenty pobocza. Światło było jasne i przejrzyste w lekko chłodnym, lodowym odcieniu co ułatwiało dostrzeganie nawet drobnych szczegółów. Noc w Górach Izerskich była nam nie straszna!

Największa zaleta

Bez wątpienia – lekkość. Biegnąc z Mactronic Freeq czuliśmy się jakby na naszych głowach były lekkie triathlonowe daszki, a nie tak poważny, świecący sprzęt. Przez ponad 30km żadnych obtarć ani odczucia zawadzania, które często po dłuższym biegu się pojawia. Waga czołówki to zaledwie 77g, a zasięg światła prawie 70m. To wyniki naprawdę dobre!

Nocne treningi i nocne maratony

Umówmy się – to nie jest czołówka na dystanse ultra. Bateria starcza tylko na niecałe 7 godzin, co w kontekście długich biegów jest raczej słabym wynikiem. Za to tylne, czerwone diody działają już przez 11 godzin co znacznie poprawia kwestię bezpieczeństwa. Pamiętajmy też, że to podstawowy model Mactronica – wystarczy wybrać  model VIZO by cieszyć się światłem nawet przez 10 godzin.

100zł więcej i wszystko staje się jasne

Cena to 169zł i jak na tej klasy sprzęt jest ona przyzwoita. Dostajemy tutaj czołówkę o mocy 140 lumenów, która doskonale sprawdzi się podczas nocnych treningów oraz na zawodach nie dłuższych niż maraton. Tuż przez tą czołówką testowaliśmy sprzęt warty 60zł z popularnej sieciówki. Czas działania był dwukrotnie krótszy, waga ponad 40g wyższa a sam design pozostawiał wiele do życzenia. Test dał więc jasny dowód na to, że warto dołożyć 100zł i zaopatrzyć się w solidny sprzęt – zwłaszcza jeśli ma on służyć do biegania, a nie tylko do nocnego czytania książki w namiocie.

 

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here