Nie możesz utrzymać tempa na zawodach? Oto kilka rozwiązań problemu.

0

Powód nr 4 – poddajesz się już na starcie

 

london-marathon

 

Wreszcie coś co dotyczy także mnie, a przynajmniej dotyczyło przez wiele lat. Stajesz na starcie z przeświadczeniem o własnej słabości. Biegniesz, ale już od pierwszych kilometrów wiesz, że Ci się nie uda. Czekasz na ten moment, gdy Twoje tempo zacznie spadać. Nawet gdy jesteś dobrze przygotowany – szukasz dziury w całym, każdy sygnał organizmu odbierasz jako alarm, po którym trzeba zwolnić. Niszczysz się psychicznie i spalasz z każdym kilometrem. Gdy przychodzi choćby chwilowy kryzys – tracisz szansę na życiówkę i poddajesz się. Z zawodów wracasz na tarczy…

Rozwiązanie – pomyśl sobie o tym ile pracowałeś na swój wynik. Stań na starcie z pewnością siebie, ale pamiętaj o tym aby nie szarżować. Bądź pewny, że Ci się uda i biegnij z pełnym optymizmem odpędzając czarne myśli i scenariusze. Wiem wiem – łatwo powiedzieć lub napisać, a trudniej włączyć to w życie, ale nie ma innego wyjścia – gdy pobiegniesz zawody w roli życiowego fatalisty, Twoje szanse na życiówkę mogą spaść i to bardzo. A zatem keep smile and move on:)

Powody, które wymieniłem zapewne nie są jedyne – może ich być więcej, a wpływ n to mogą mieć nawet takie czynniki jak pogoda czy profil trasy. To o czym jednak wspomniałem w powyżaszych punktach to rzeczy na, które każdy z nas ma wpływ i może je zmienić. Nie musisz zmieniać swojego sportowego życia o 180 stopni aby stać się lepszym biegaczem – czasami wystarczy kilka drobnych zmian, inne podejście do biegania, a efekty pojawią się same. Wtedy może i Tobie uda się utrzymać stałe tempo od startu do mety.

 

 

 

Komentarze Facebook