zasady panujące w domu biegacza

Jestem biegaczem i oto zasady panujące w moim domu, do których musi się dostosować każdy kto mnie odwiedza.
Nie jest łatwo, ale trzeba to uszanować!

1. Po wejściu do mojego domu nie mówisz dzień dobry tylko bieg dobry.

2. Moje medale wiszą na ścianie, a puchary stoją na półce, bo jestem z nich dumny. Nie sugeruj mi abym schował je do kartonu i nie wyniósł na strych. Sam idź na strych i tam siedź.

3. Te leżące w kącie rzeczy to nie są śmierdzące ciuchy biegowe tylko szaty pachnące pasją. Mają prawo tam leżeć, bo to także ich dom.

4. Zostaw mi to piwo z lodówki. Jest mi potrzebne aby nie umrzeć z pragnienia po treningu. Ty nie biegasz więc pij wodę z kranu.

5. Nie patrz z takim zażenowaniem na moją szafkę nocną. To nie są prezerwatywy tylko żele energetyczne.

6. Jeśli oglądasz moje medale, to możesz je delikatnie dotykać i podziwiać. Nie wolno Ci jednak pytać, które miejsce zająłem gdy je zdobyłem.

7. W przedpokoju stoi 10 par moich butów biegowych. Nie przesuwaj ich, nie dotykaj, nie rzucaj nimi. One odpoczywają po treningach i potrzebują spokoju.

8. Na lodówce wisi kalendarz z różnymi dniami zaznaczonymi na czerwono. To nie są czyjeś urodziny, imieniny, rocznice czy inne bzdury. To moje biegi do zaliczenia na 2020 rok. Nic tam nie bazgrol.

9. Musisz być gotowy na to, że mogę w każdej chwili, bez ostrzeżenia wybiec z domu i wrócić po 2 godzinach. To jest niezależne ode mnie.

10. Na łóżku śpi naga kobieta. Kto to jest? Znajoma biegaczka. Była zmęczona i było jej gorąco więc przyszła odpocząć, bo do domu ma jeszcze 15km. My biegacze wspieramy się w każdej sytuacji, bo się szanujemy!

Tekst ma oczywiście charakter humorystyczny więc nie należy go interpretować dosłownie :)

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here