Trening do maratonu – czy warto robić długie, ponad 30km wybiegania?

0

 

Długie wybiegania stosuja zarówno amatorzy jak i maratonska elita. Na zdjęciu Ryan Hall - najszybszy biały maratonczyk na świecie
Długie wybiegania stosują zarówno amatorzy jak i maratońska elita. Na zdjęciu Ryan Hall – najszybszy biały maratonczyk na świecie. Stosuje m.in. 32km wybiegania w cyklu przygotowawczym.

 

 

Drugie wybieganie

Oprócz długiego wybiegania, przygotowawczy tydzień treningowy powinien jeszcze zawierać drugie o 30-50 % krótsze wybieganie, jakiś akcent tempowy oraz trening siły biegowej. W ten sposób tworzy nam się kolejny wniosek – plan treningowy do maratonu powinien składać się z co najmniej 4 dni treningowych w tygodniu. Niestety wielu biegaczy porywa się na maraton mimo, że w tygodniu pokonują mniej niż… 42km! Nie twierdzę, że z takiego biegania nie da się ukończyć w limicie, ale jeśli chce się nie tylko ukończyć, ale i całkiem dobrze pobiec – trzeba biegać przynajmniej trochę więcej.

W tygodniowym treningu przygotowawczym do maratonu powinny znaleźć się więc minimum następujące jednostki:

  • Długie wybieganie
  • Drugi 15-18 km bieg
  • Trening siły biegowej
  • Trening tempowy

 

Na dystans czy na czas?

To chyba jeden z największych dylematów towarzyszących długim wybieganiom. Niektórzy trenerzy są zdania, że w przypadku amatorów, który szykują się na maraton powyżej 4 godzin nie ma sensu stosować wybiegań na dystans, bo zajęłoby im to zbyt dużo czasu. Jest w tym sporo racji i sam w takich przypadkach aplikuję swoim zawodnikom wybiegania czasowe np. trwające 2,5 godziny, w których pokonują mniej niż 30 km. Pomimo tego w okresie ostatnich dwóch miesięcy przed startem zalecam jednak 2 wybiegania pod dystans. Dlaczego? Dlatego aby dać im szansę sprawdzenia reakcji swoich organizmów w trakcie wysiłku, którego czas trwania będzie zbliżony do tego jaki ich czeka w trakcie maratonu. Oczywiście tempo oscyluje wtedy w dolnych granicach I zakresu, a więc są w stanie spokojnie to wytrzymać. Czasami trwa to nawet 4 godziny, ale jest to w mojej ocenie niezbędny element wspomagający maratoński trening. Zajmuje sporo czasu, ale daje znakomite efekty i przede wszystkim pozwala zdobyć doświadczenie, które na dystansie 42,195km jest bardzo ważne.

 

Szybsi niech więc biegają na dystans, wolniejsi na czas, ale 30-35nkm w cyklu treningowym powinien pobiec każdy. Inaczej maraton będzie dla niego jak rosyjska ruletka – albo się uda albo polegnie.

Komentarze Facebook