Zimą nie powinniśmy zasuwać aby wyrobić szybkość na wiosnę. Nawet jeśli ją wyrobimy - marne szanse by przetrwała tyle miesięcy.
Zimą nie powinniśmy zasuwać aby wyrobić szybkość na wiosnę. Nawet jeśli ją wyrobimy – marne szanse by przetrwała tyle miesięcy.

 

 

Dlaczego akurat tak?

Organizm biegacza to fantastyczna maszyna, której działanie dobrze jest znać. Gdy przyjrzymy się trenującym zawodowcom to zauważymy, że trenują oni w myśl zasady superkompensacji. Dotyczy to również cykli dłuższych, wielomiesięcznych. Oni sami przeważnie nie muszą się tym martwić, bo sztab szkoleniowców pilnuje by na najważniejsze imprezy w sezonie idealnie wstrzelili się z formą. My nie jesteśmy zawodowcami, ale pewien, analogiczny treningowy schemat możemy zastosować u siebie. Wystarczy, że szczyt formy – czyli moment, w którym apogeum naszej wytrzymałości spotka się z dobrze rozwiniętą szybkością był momentem około startowym. Trudno jednak wyobrazić sobie, że taki moment przychodzi już teraz w grudniu i utrzymuje się aż do wiosny. Z tej prostej przyczyny powinniśmy więc skupić się na treningu tej cechy naszego organizmu, która potrafi utrzymywać się znacznie dłużej niż szybkość. Innymi słowy – wytrzymałość w mięśniach zostanie na dłużej, szybkość możemy stracić w niecały miesiąc.

Gdy więc przed pierwszymi wiosennymi promieniami Słońca zaczniemy wykonywać pierwsze treningi tempowe – będzie to niejako działanie odmulające dla naszego wytrzymałego, ale nieco rozleniwionego zimowymi kilometrami, organizmu. Początki mogą być trudne, ale po 1-2 tygodniach treningów – organizm szybko powinien wejść w rytm szybszego biegania w wyższych zakresach. W tym czasie powinniśmy również podkręcić nieco tempo swojego OWB1 o czym bardziej szczegółowo pisaliśmy w artykule:

OWB1 – zmienny środek treningowy.

 

Na koniec mała uwaga

To, że okres zimowy przeznaczamy na bieganie w I zakresie nie oznacza, że raz na jakiś czas nie możemy sobie zaaplikować kilku żwawych przebieżek, jakiegoś Fartleku czy nawet skróconej wersji biegu ciągłego w II zakresie. Pamiętamy jednak, że priorytetem w tym czasie jest wytrzymałość i to o nią powinniśmy zadbać w szczególności ciesząc się z okresu, w którym forma rośnie, a my… nie musimy się spieszyć.     

Komentarze Facebook