Życiówka na treningu? Czy to ma w ogóle sens?

0
Chcesz pobiec na treningu na maksa? Zafunduj sobie od czasu do czasu Test Coopera lub szybki bieg na 1000m
Chcesz pobiec na treningu na maksa? Zafunduj sobie od czasu do czasu Test Coopera lub szybki bieg na 1000m. Taka forma sprawdzianu to dopuszczalna życiówka podczas treningu.

 

Kiedy treningowa życiówka ma sens?

Na ogół bicie życiówek na treningach jest bez sensu. Na ogół, ponieważ czasami ma to jakiś cel, np. Test Coopera lub sprawdzian w formie biegu na 1000 m na stadionie. Wtedy jest to po prostu forma bardzo mocnego treningu, który daje nam pogląd na aktualne możliwości – prędkość, wytrzymałość tempową czy dynamikę. To środki, które stosuje wielu trenerów, ale gdyby ci sami trenerzy usłyszeli, że ich podopieczni biją życiówki tydzień w tydzień podczas treningów – zapewne nie byliby zadowoleni. Taki sposób biegania nie służy niczemu, a jedynie niepotrzebnie eksploatuje organizm. Jeśli chcesz zacząć szybciej biegaj włącz do swoich treningów takie środki jak: interwały, podbiegi czy biegi z narastającą prędkością, a życiówki… bij na atestowanych trasach podczas zawodów.

Warto też przeczytać ten artykuł: JAK BIEGAĆ SZYBCIEJ?

Niech miarą Twojego progresu będą zwiększone prędkości przelotowe biegów ciągłych, nieco szybsze biegi w I zakresie przy zachowaniu tego samego tętna czy lepsze jakościowo podbiegi. Życiówki niech żyją własnym życiem – z dala od treningów.

Wielu trenerów – jedna zasada

To co Wam tutaj napisałem to nie jakieś moje widzimisię – to samo powiedziałby każdy doświadczony biegacz i trener, zarówno z naszego podwórka jak np. Skarżyński, Nowakowski czy Nadolski jak również zagraniczni trenerzy światowej sławy – Salazar, Canova czy Daniels. Żaden z nich nie każe swoim zawodnikom piłować na treningach tak aby biec po rekord. Oni wiedzą, że trening biegowy opiera się na rocznej periodyzacji treningowej i że aby uzyskać naprawdę wartościową życiówkę – trzeba idealnie wstrzelić się w określony okres maksymalnej formy.

Oczywiście nasze bieganie nie musi być oparte na ich metodach, ale nawet w najbardziej amatorskim treningu warto trzymać się pewnych zasad, które pozwolą cieszyć się bieganiem nie tylko jeden czy dwa sezony, ale całe życie.



Komentarze Facebook